Nie do wiary, co dzieje się na miejscu śmierci Łukasza Litewki. Zdjęcia obiegły media
Łukasz Litewka zginął w wypadku drogowym, do którego doszło 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Jadący na rowerze poseł został potrącony przez samochód. Mieszkańcy okolicznych miejscowości odwiedzają miejsce tragedii, by złożyć mu hołd.
Łukasz Litewka nie żyje
Łukasz Litewka, polityk Lewicy i społecznik, zmarł tragicznie 23 kwietnia. Do wypadku doszło około godziny 13. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierowca jadącego z naprzeciwka Mitsubishi nagle zjechał na drugą stronę drogi i zderzył się z posłem. Na ten moment nie wiadomo, z jaką prędkością jechał. Litewka zginął na miejscu. Bezpośrednią przyczyną śmierci było uszkodzenie nóg.
Pogrzeb polityka obędzie się w środę 29 kwietnia w kościele parafialnym pw. św. Joachima przy ul. Popiełuszki 46 w Sosnowcu. Po nabożeństwie żałobnym spocznie na miejscowym cmentarzu przy ul. Zuzanny. Kancelaria Sejmu poinformowała, że ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki będzie miało charakter państwowy. Fani jednak już teraz żegnają swojego idola.
Polacy żegnają Łukasza Litewkę
Karina Trojok, dziennikarka Dziennika Zachodniego, odwiedziła miejsce, w którym doszło do tragedii. Na zdjęciach opublikowanych przez serwis można zobaczyć znicze, kwiaty i pluszowe maskotki składane przez fanów Łukasza Litewki. Mieszkańcy okolicznych miejscowości tłumnie odwiedzają pobocze drogi w Dąbrowie Górniczej, by oddać hołd zmarłemu politykowi.
Nad bezpieczeństwem zgromadzonych nieustannie czuwa policja. W piątek „Fakt” rozmawiał z kilkoma osobami, które przyszły zapalić znicze dla Łukasza Litewki. Wiele z nich relacjonowało, że droga, na której doszło do wypadku, od dawna jest w fatalnym stanie. Ostatni gruntowny remont miał zostać przeprowadzony niemal pół wieku temu. Od tej pory jezdnia była rzekomo prowizorycznie łatana.
Na tej drodze prędzej czy później musiało dojść do czegoś takiego. Trudno uwierzyć, że w XXI wieku jezdnia może być w takim stanie. […] Oby to była pierwsza i ostatnia ofiara – mówił jeden z obecnych na miejscu mężczyzn.
