Kolejne odejście z Polski 2050. Będzie ich więcej, partia rozpada się na naszych oczach
Żaneta Cwalina-Śliwowska odeszła z Polski 2050. Polityczka stwierdziła, że nie wszyscy członkowie ugrupowania zgadzają się w kwestii tego, czym jest „demokracja”. Zapowiedziała, że więcej posłów i posłanek odejdzie z partii.
Żaneta Cwalina-Śliwowska odchodzi z Polski 2050
Polsat News potwierdził informację o tym, że Żaneta Cwalina-Śliwowska opuszcza Polskę 2050. Według źródeł, powodem jej odejścia miało być wybranie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz na nową liderkę partii. Cwalina-Śliwowska miała zrezygnować krótko po uchwaleniu przez Radę Krajową uchwały zaproponowanej przez nową przewodniczącą.
Są pewne osoby, które nie mogą pogodzić się z demokratycznym wyborem.
– powiedział w rozmowie ze stacją poseł Polski 2050 Michał Gramatyka.
Dlaczego Cwalina-Śliwowska odeszła z Polski 2050?
W rozmowie z mediami Żaneta Cwalina-Śliwowska stwierdziła, że przegłosowana ustawa jest „kagańcowa” i godzi w wolność słowa członków parlamentu:
Uchwała, która została przegłosowana jednym głosem wydaje się być uchwałą kagańcową, która zamyka usta parlamentarzystom, którzy mają inne zdanie – powiedziała posłanka na konferencji prasowej.
Polityczka przekazała, że opuszcza partię z powodu braku zgody co do definicji pewnych wyrażeń. Dodała, że ma wątpliwości, czy w Polsce 2050 wszyscy jednakowo interpretują słowa, takie jak: „demokracja”, „pluralizm” czy „solidarność”. Podsumowała:
Nie mogąc przejść do porządku dziennego nad takim obrotem sprawy i wobec tego, że do moich kolegów i koleżanek nie trafiały merytoryczne argumenty z tym związane, postanowiłam wystąpić z partii Polska 2050 Szymona Hołowni, złożyć członkostwo, ale jednocześnie nie występować z klubu parlamentarnego. (…) Dziś czerwona linia została przekroczona.
Szykują się kolejne odejścia
W Polsat news pojawiła się również wiceprzewodnicząca klubu Polska 2050. Aleksandra Leo przekazała, że kwestia opuszczenia przez nią partii rozstrzygnie się w ciągu kilku dni. Zauważyła, że przyjęta ustawa jest symbolem „końca Polski 2050”:
Dzisiejsza uchwała kagańcowa, która odbiera nam głos, to symboliczny koniec Polski 2050, do której ja przystępowałam.
Według anonimowych źródeł przewodnicząca ugrupowania planuje łagodzić spory. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała rozmowy przy jednym stole i wypracowanie kompromisu w sprawie sytuacji w klubie parlamentarnym.
Nowa liderka Polski 2050
Dwa tygodnie temu (31 stycznia) odbyła się powtórzona 2. tura wyborów na przewodniczącą ugrupowania Polska 2050. Głosowanie wygrała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – ministra funduszy i polityki regionalnej. Informację o rozstrzygnięciu przekazała partia na swoim oficjalnym profilu w serwisie X:
Wybory na przewodniczącą Polski 2050 wygrywa Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz! Czas iść do przodu – z wizją i odwagą!
Jak przekazało biuro prasowe ugrupowania, w głosowaniu wzięło udział 659 osób. To znaczna większość uprawnionych do udziału w wyborach, gdyż było ich około 800. Wyniki prezentowały się następująco:
- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – 350 głosów,
- Paulina Hennig-Kloska – 309 głosów.
Kandydatki szły „łeb w łeb”, ale ostatecznie szefowa Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej (MFiPR) wygrała z przewagą 41 głosów.