Trudno uwierzyć, co zrobiła Rosja krótko po ataku na Iran. Cały świat zamarł

Władimir Putin Rosja fot. Дмитрий Осипенко z Pixabay Władimir Putin Rosja fot. Дмитрий Осипенко z Pixabay

Atak Izraela na Iran rozpoczął się w sobotę 28 lutego, a w tym czasie wojska Władimira Putina również przeprowadzały napaść. Rosja zaatakowała Ukrainę z ogromną siłą, zrzucając na jej teren aż 328 bomb kierowanych. To najprawdopodobniej najwięcej od momentu rozpoczęcia wojny.

Rekordowy atak Rosji na Ukrainę

W sobotę 28 lutego Izrael, wspierany przez Stany Zjednoczone, zaatakował Iran. Irańskie władze dość szybko zareagowały na to zdarzenie odwetem, co następnie wywołało ogromny chaos i zagrożenie bezpieczeństwa osób przebywających na Bliskim Wschodzie.

W zbliżonym czasie wojska Rosji przeprowadzały zmasowany atak na Ukrainę, który najprawdopodobniej był największy z tych dotychczasowych. Jak wynika z informacji podawanych przez „Oko na Wroga”, czyli ukraińską organizację analityczną, w dniach 27-28 lutego na tereny państwa zarządzanego przez Wołodymyra Zełenskiego, spadło 328 bomb kierowanych. Dane te, jak podaje portal obronny Millitarnyi, powołujący się na Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, pochodzą z oficjalnych raportów wojskowych.

Zobacz więcej: Zacznie się już dziś o 17:00. Polskie MSZ wydało pilny komunikat

Liczba ta jest naprawdę ogromna, ponieważ jak wynika z powyższych danych, w styczniu 2026 roku Rosjanie użyli ich aż 5717, co średnio daje 184 bomby zrzucanych dziennie. Dotychczas ten niechlubny rekordowy wynik wynosił 268 bomb, które spadły 17 października 2025 roku.

Zobacz więcej: Koszmar Polaków w Dubaju. Uwięzieni bez leków i pomocy, wokół eksplozje i dym

Rosyjskie ataki na Ukrainę nie ustają

Przed kilkoma dniami minęła 4 rocznica rozpoczęcia konfliktu zbrojnego, który trwa na Ukrainie, a przez ten czas rosyjskie ataki systematycznie się pojawiały. Rosja podczas nich korzysta z m.in. ataków wykonywanych ze znacznych odległości, do których używa bomb szybujących, które przenoszą Su-34 oraz Su-35.

Jak to wygląda? Piloci wojsk rosyjskich, przelatują nad terytorium, do którego obrona powietrzna Ukrainy nie sięga, po czym wypuszczają bomby. Te następnie rozkładają zamontowane skrzydła, po czym przelatują nawet kilkadziesiąt kilometrów i uderzają w tamtejsze tereny. Co ważne, sprzęty te lecą do określonego miejsca, a to wszystko za sprawą naprowadzenia ich na określone współrzędne. Dzieje się tak dzięki zintegrowanemu układowi inercyjnemu z korekcją GPS.

 
Elżbieta Włodarska

Elżbieta Włodarska - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Od początku ścieżki zawodowej związana z mediami - pracowała m.in. w portalu Goniec.pl. Z zaangażowaniem śledzi, co dzieje się w kraju i na świecie. Ma na swoim koncie wiele wywiadów. Szczególnie bliska jest jej tematyka społeczna. Prywatnie mama dwóch nastoletnich chłopców.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze