Toksyczne zagrożenie w Bałtyku. Jest niczym tykająca bomba

Morze. Fot. Pixabay. Morze. Fot. Pixabay.

Na dnie Morza Bałtyckiego zalegają wraki, amunicja i paliwo z okresu II Wojny Światowej. Pozostałości po konflikcie emitują toksyczne substancje, a według ekspertów są „bombą z opóźnionym zapłonem”.

Toksyczne substancje na dnie Bałtyku

Agencja prasowa AFP poinformowała, że na dnie Morza Bałtyckiego leżą ogromne ilości amunicji z czasów II Wojny Światowej. To m.in. rakiety, pociski artyleryjskie i bomby. Według ekspertów słona morska woda przyspiesza rozkład tych elementów, a w efekcie do środowiska wodnego uwalniają się toksyczne substancje, np. trotyl.

W celu ocenienia skali zagrożeń z miejscowości Kilonia (Niemcy) w marcu 2026 roku wypłynął statek badawczy. Na jego pokładzie znaleźli się naukowcy z Polski, Niemiec i Litwy oraz 11-osobowa grupa prowadząca szczegółowe badania okolic wraków.

Dlaczego naukowcy badają wraki?

W rozmowie z AFP pojawił się dowódca wyprawy Aaron Beck. Poinformował on, że jednym z głównych celów przedsięwzięcia jest opracowanie nowych narzędzi do czyszczenia morza z niewybuchów:

Chodzi o to, co możemy zrobić, aby temu zapobiec, zanim zanieczyszczenie wyjdzie na światło dzienne.

W sumie na dnie Bałtyku zalega około 1,6 mln ton amunicji, a wśród nich znajdują się: kuter torpedowy, niszczyciel, trałowiec i okręt podwodny. Najwięcej zanieczyszczeń wykryto w pobliżu portów Kilonia i Lubeka. To w tamtym rejonie niemieccy żołnierze zrzucili pozostałości po wojnie, zakończonej w 1945 roku.

Zobacz więcej: Termometry wskażą nawet 25 stopni. Nadchodzi wielka zmiana pogody, znamy dokładną datę

Czy Bałtyk jest bezpieczny dla ludzi?

W rozmowie z AFP Beck zaznaczył, że zanieczyszczenia na dnie morza nie tworzą bezpośredniego zagrożenia dla ludzi. Jak przekazał:

Aby człowiek mógł połknąć, przy obecnym stężeniu, niepokojącą ilość związków wybuchowych, musiałby spożywać siedem kilogramów ryb dziennie przez ponad rok.

To właśnie w organizmach ryb, skorupiaków i innych organizmów morskich wykryto już ślady rakotwórczych materiałów. Innym zagrożeniem jest także płytkość Bałtyku. Może ona sprawić, że morze to będzie szczególnie podatne na gromadzenie zanieczyszczeń.

Zobacz więcej: Maksymalne ceny paliw. Jest obwieszczenie ministra

Wrak to „tykająca bomba”

Na dnie Morza Bałtyckiego zalega także wrak niemieckiego tankowca Franken. Na jego pokładzie znajdują się ogromne ilości paliwa, co według Becka stanowi „niewątpliwie największy problem”. Jak dodał były oficer niemieckiej marynarki wrak jest tykającą bombą „z opóźnionym zapłonem”. Warto przy tym dodać, że amunicja znajduje się nie tylko na dnie europejskiego morza, ale także w pobliżu USA, Japonii oraz Australii.

YouTube Video
 
Nadia Reguła

Nadia Reguła - Redaktor

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce biznesowej, społecznej oraz kulturalnej. Przygotowywała artykuły i materiały audiowizualne dla mediów takich jak: Goniec.pl, Kraków i Świat, Studenckie Radio Żak Politechniki Łódzkiej.

Jest absolwentką Programu Matury Międzynarodowej IBDP oraz publikuje swoją twórczość muzyczną pod pseudonimem NadiaRe.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze