Rosjanie opublikowali listę wrogów. Polska bardzo wysoko

Władimir Putin. Fot. Pixabay Władimir Putin. Fot. Pixabay

Najnowszy sondaż Centrum Lewady pokazuje, że ponad 80% Rosjan uważa swój kraj za otoczony wrogami. Polska znalazła się na czele listy państw postrzeganych jako zagrożenie, a wyniki badania ujawniają, jak propaganda Kremla kształtuje opinię społeczną.

Rosja wytypowała wrogów

Ponad 80% Rosjan uważa, że ich kraj jest otoczony wrogami. Najnowszy sondaż Centrum Lewady, przeprowadzony w styczniu 2026 roku, ujawnia, kogo obywatele Federacji Rosyjskiej postrzegają jako największe zagrożenie. Wyniki badania, zaprezentowane w Berlinie, mogą zaskoczyć obserwatorów międzynarodowych. Polska, Litwa, Wielka Brytania i Niemcy znalazły się na szczycie listy państw najbardziej nieprzyjaznych Rosji.

Badanie przygotował Lew Gudkow z Centrum Lewady na zlecenie Niemieckiej Fundacji Sacharowa. Pokazuje ono, że utrzymujące się poczucie zagrożenia w rosyjskim społeczeństwie wynika w dużej mierze z propagandy Kremla. Ponad 80% respondentów wierzy w istnienie zewnętrznych wrogów i wskazuje konkretne państwa.

Na pytanie o pięć najbardziej wrogich krajów respondenci wskazali Polskę i Litwę (62%), Wielką Brytanię (57%), Niemcy (50%) oraz Szwecję (40%). Stany Zjednoczone, choć historycznie uznawane za głównego przeciwnika, częściej postrzegane były jako strategiczny konkurent (53%) niż bezpośredni wróg.

Zobacz więcej: „Kolejna odsłona wojny hybrydowej”. Radosław Sikorski właśnie ogłosił

Polska na czele „czarnej listy” Rosji

Polska znalazła się na pierwszym miejscu wśród krajów uznawanych przez Rosjan za wrogie, ponieważ Kreml konsekwentnie prowadzi kampanię informacyjną. Rosyjskie media państwowe przedstawiają Polskę jako państwo „rusofobiczne” i „marionetkę” Stanów Zjednoczonych, co wpływa na opinie obywateli.

Dodatkowo Kreml oskarża rząd w Warszawie o promowanie antyrosyjskich działań w Unii Europejskiej i NATO. Polska jednoznacznie wspiera Ukrainę, zarówno politycznie, jak i militarnie, co Kreml przedstawia jako agresję. Włączenie Litwy do tej samej kategorii pokazuje, że Moskwa postrzega całą wschodnią flankę NATO jako jednolite zagrożenie, co dodatkowo wzmacnia narrację propagandową.

Dzięki tej kampanii rosyjskie społeczeństwo przekonuje się, że zagrożenie pochodzi z zewnątrz, a Polska i Litwa odgrywają w tej wizji świata kluczową rolę. Kreml wykorzystuje strach i historyczne resentymenty, aby konsolidować społeczeństwo wokół władzy i odwracać uwagę od problemów wewnętrznych.

Zobacz więcej: Zostały godziny. RCB alarmuje, fragmenty rakiety mogą spaść nad Polską

Sojusznicy Rosji

Sondaż wskazuje również, które państwa Rosjanie postrzegają jako sprzymierzeńców lub przyjazne. Na liście znalazły się przede wszystkim Białoruś, Chiny, Kazachstan, Indie i Korea Północna. Z wyjątkiem Indii, są to kraje o ustrojach autorytarnych lub represyjnych, które podzielają z Rosją niechęć do zachodniego modelu demokracji. Dzięki nim Rosja czuje się względnie bezpiecznie, budując alternatywny blok polityczny wobec Zachodu.

Mechanizm strachu w Rosji

Powszechne poczucie osaczenia nie jest w Rosji naturalne, lecz starannie kształtowane przez propagandę i działania hybrydowe. Kreowanie wroga zewnętrznego pozwala władzom konsolidować społeczeństwo wokół siebie i usprawiedliwiać wewnętrzne problemy gospodarcze oraz ograniczanie swobód obywatelskich.

Narracja „oblężonej twierdzy” przedstawia Rosję jako ostatni bastion tradycyjnych wartości, samotnie stawiający czoła „agresywnemu Zachodowi”. W tym kontekście wskazanie Polski jako lidera wrogiego obozu jest dla Kremla niezwykle wygodne.

 
Julia Debek

Julia Debek - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Studentka II roku politologii na Uniwersytecie Warszawskim, łącząca wiedzę akademicką z praktyką dziennikarską. Interesuje się tematami społeczno-politycznymi, mediami oraz analizą bieżących wydarzeń w Polsce i na świecie. Doświadczenie redakcyjne zdobywała m.in. w portalu Goniec.pl, gdzie pracowała jako redaktorka, zajmująca się opracowywaniem, korektą i weryfikacją treści.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze