Nie żyje rosyjski generał. Zginął w wybuchu samochodu
W wyniku zamachu bombowego w Moskwie zginął generał major Fanił Sarwarow. Pod jego samochodem umieszczono ładunek wybuchowy, a służby zatrzymały już podejrzanego 17-latka. Według Rosjan, sprawca miał działać na zlecenie ukraińskiego wywiadu.
Nie żyje rosyjski generał
22 grudnia zginął szef wydziału szkolenia operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, generał major Fanił Sarwarow. O śmierci wojskowego poinformowały rosyjskie służby, a informacje potwierdziła Agencja AFP.
Sarwarow zginął w wyniku wybuchu jego samochodu na ulicach Moskwy. Jak ustalili rosyjscy śledczy, był to zamach bombowy. Auto przejechało kilka metrów i dopiero wtedy doszło do silnej eksplozji, która uszkodziła pobliski budynek oraz pojazdy. Tamtejsze służby już zatrzymały głównego podejrzanego.
Zatrzymano 17-latka
Po eksplozji w Moskwie zatrzymano 17-letniego mieszkańca stolicy. Po godzinie 9:00 czasu polskiego służby zatrzymały głównego podejrzanego w obrębie miasta. Jak donoszą rosyjscy śledczy, nastolatek działał na zlecenie ukraińskich służb.
W opinii tamtejszych biegłych, chłopak został zwerbowany przez wywiad za pomocą komunikatora internetowego. Na Telegramie otrzymał instrukcje potrzebne do wykonania bomby, a za atak obiecano mu około 50 tysięcy rubli, czyli około 2 260 złotych.
Ukraiński wywiad regularnie odpowiada Rosji
Ukraińskie służby wywiadowcze od początku rosyjskiej inwazji nie próżnują. W ostatnich latach niemal regularnie odpowiadają Kremlowi za pomocą zamachów, czy też akcji sabotażowych.
Na porządku dziennym są działania uszkadzające rosyjską infrastrukturę, czy też zaskakujące ataki. Jednym z nich było ostatnie zniszczenie tankowca Qendil z tzw. Floty Cieni. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy uderzyła na statek za pomocą dronów powietrznych i zadała jednostce krytyczne obrażenia. Co ważne, atak miał miejsce na międzynarodowych wodach Morza Śródziemnego, czyli około 2 tysiące kilometrów od terytorium Ukrainy.