Gdzie chować pieniądze i kosztowności w domu? W tych miejscach szukają włamywacze
Mimo ery cyfrowej, Polacy wciąż kochają gotówkę. Z badań Moneyland wynika, że niemal trzy czwarte z nas przechowuje pieniądze w mieszkaniu. To sprawia, że domowe „skrytki” stają się głównym celem przestępców. O tym, jak działają włamywacze, opowiedział Hermann Wenning, były złodziej.
Pułapka „oczywistych” schowków
Większość włamań trwa zaledwie kilka minut, dlatego złodzieje działają według ściśle określonego schematu. Hermann Wenning ostrzega, że miejsca, które nam wydają się bezpieczne, dla fachowca są pierwszym punktem kontrolnym.
W mieszkaniach prywatnych lub domach najpierw sprawdza się szafę, ponieważ portfele często znajdują się w kurtkach – wyznaje ekspert.
Zaraz po szafie sprawdzana jest sypialnia, a konkretnie materace. Według Wenninga to najgorsza możliwa kryjówka:
Wielu włamywaczy zawsze podnosi materac, wchodząc do sypialni. Szuflady na skarpetki to również popularna kryjówka, którą można szybko sprawdzić.
Zobacz więcej: Ksiądz podczas mszy zwrócił uwagę Roksanie Węgiel. Zarzucił jej, że nie zapłaciła za ślub
„Tajne” skrytki, które nie działają
Włamywacze doskonale znają również przedmioty, które kupujemy jako „bezpieczne schowki”. Wydrążone książki, podrobione puszki po konserwach czy skrytki za obrazami to dla nich klasyka gatunku.
Hermann Wenning wskazuje, że często zaglądał do puszek w kuchni oraz szuflad w biurkach i stolikach nocnych. Jeśli coś jest łatwo dostępne dla domownika, będzie też łatwe do znalezienia dla złodzieja.
Zobacz więcej: Ważny komunikat PKO BP do klientów. Już dzisiaj poważne utrudnienia
Gdzie chować pieniądze w domu?
Zamiast popularnych schowków, ekspert radzi wybierać miejsca trudne do przeszukania pod presją czasu. Wenning sugeruje m.in. umieszczenie pieniędzy w szczelnym pojemniku na samym dnie zamrażarki. Złodziej rzadko ma czas na jej rozmrażanie czy dokładne opróżnianie. Służby podkreślają jednak, że jedynym naprawdę pewnym rozwiązaniem jest profesjonalny sejf, na stałe przymocowany do konstrukcji budynku.
Należy również pamiętać o ograniczeniach polis ubezpieczeniowych. Większość ubezpieczeń mieszkania chroni gotówkę tylko do określonej, często niskiej kwoty. Przechowywanie fortuny w „skarpecie” wiąże się więc z ryzykiem, którego ubezpieczyciel może w pełni nie pokryć. Jak podsumowuje Hermann Wenning:
Jeśli chce się maksymalnie utrudnić włamywaczowi drogę, kryjówka powinna być trudno dostępna i trudna do przeszukania.