Alarm bombowy na polskim lotnisku. Pilna ewakuacja, na miejscu zaroiło się od służb
Poranek w Porcie Lotniczym im. Władysława Reymonta w Łodzi upłynął pod znakiem nerwowego oczekiwania. W czwartek, 26 marca, po znalezieniu podejrzanego bagażu, służby podjęły decyzję o natychmiastowej ewakuacji osób przebywających w terminalu.
Pies straży granicznej wszczął alarm
Incydent rozpoczął się przed godziną 9:00, kiedy funkcjonariusze Straży Granicznej natknęli się na pozostawiony bez opieki pakunek. Sytuacja stała się poważna, gdy wyszkolony do wykrywania materiałów wybuchowych pies „wyczuł” niebezpieczny zapach, co uruchomiło procedury antyterrorystyczne.
Zobacz więcej: Klamka zapadła. Orlen zdecydował ws. cen paliw, kierowcy muszą wiedzieć
Kluczowe fakty z przebiegu akcji
-
Ewakuacja: Budynek musiało opuścić 25 osób (pracownicy i pasażerowie).
-
Blokady: Policja całkowicie zamknęła drogi dojazdowe do lotniska, co spowodowało utrudnienia w ruchu.
-
Zabezpieczenie: Na miejscu pracowali strażacy, policjanci oraz wezwany zespół pirotechników.
Zobacz więcej: Odłamki rakiety spadły na zabudowania. Dwie osoby nie żyją, trzy zostały ranne
Finał akcji: Zwykła zapominalność
Po szczegółowym sprawdzeniu zawartości przez pirotechnika okazało się, że podejrzany
Ewakuacja: Budynek musiało opuścić 25 osób (pracownicy i pasażerowie).
Blokady: Policja całkowicie zamknęła drogi dojazdowe do lotniska, co spowodowało utrudnienia w ruchu.
Zabezpieczenie: Na miejscu pracowali strażacy, policjanci oraz wezwany zespół pirotechników.
Zobacz więcej: Odłamki rakiety spadły na zabudowania. Dwie osoby nie żyją, trzy zostały ranne
Finał akcji: Zwykła zapominalność
Po szczegółowym sprawdzeniu zawartości przez pirotechnika okazało się, że podejrzany przedmiot to jedynie zwykła torba turystyczna, która nie stanowiła żadnego zagrożenia. Najprawdopodobniej została pozostawiona przez roztargnionego pasażera.
Około godziny 10:30 akcja została oficjalnie zakończona. Pracownicy wrócili na swoje stanowiska, a pasażerowie mogli ponownie wejść do terminala. Choć tym razem skończyło się na strachu, służby przypominają, że pozostawienie bagażu bez opieki na lotnisku wiąże się nie tylko z paraliżem portu, ale również z wysokimi mandatami karnymi.