37-letni policjant nagle zniknął bez śladu. Służby właśnie poinformowały o finale poszukiwań
Na Pomorzu zakończono poszukiwania młodego policjanta. Zwłoki 37-latka odnaleziono w lesie, a sekcja zwłok wskazuje na to, iż funkcjonariusz zmarł z powodu strzału z służbowej broni. W zdarzeniu prawdopodobnie nie brały udziału osoby trzecie.
Nie żyje 37-letni policjant
W środę 18 marca odnaleziono ciało 37-letniego policjanta. Zwłoki znajdowały się na terenie kompleksu leśnego w miejscowości Struga (woj. pomorskie). Poszukiwania zaginionego funkcjonariusza trwały kilkanaście godzin, a ich finał był tragiczny. Według wstępnych ustaleń przyczyną zgonu miał być strzał z broni służbowej.
Do śmierci doszło bez udziału osób trzecich
Szczegółowe informacje dotyczące przyczyny i okoliczności śmierci przekazał prok. Mirosław Orłowski z Prokuratury Rejonowej w Chojnicach. Jak przekazał w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim nie istnieją wskazówki na to, by do zgonu 37-latka doszło w wyniku działań osób trzecich:
Jesteśmy po wstępnych oględzinach miejsca zdarzenia. Prawdopodobną przyczyną zgonu jest to, że sam postrzelił się z broni służbowej. Nie ma na razie przesłanek, by do śmierci doszło z udziałem osób trzecich.
Poszukiwania 37-latka
O zaginięciu policjanta poinformowała Komenda Powiatowa Policji (KPP) w Chojnicach. Mężczyzna był widziany po raz ostatni we wtorek (17 marca) o poranku. Jak przekazano, od tego czasu mężczyzna nie nawiązał kontaktu z rodziną i jego miejsce pobytu pozostawało nieznane. Natychmiast wszczęto akcję poszukiwawczą. W mediach społecznościowych pojawił się szczegółowy rysopis zaginionego wraz z apelem o pomoc w jego odnalezieniu.
„Wspaniały sąsiad, przykre”
Śmierć młodego policjanta poruszyła internetową społecznością. Pod ogłoszeniem pojawiły się komentarze użytkowników, którzy składali kondolencje rodzinie i bliskim 37-latka. Wypowiedział się również mieszkaniec tamtej okolicy zauważając, że funkcjonariusz był „wspaniałym sąsiadem”:
Wyrazy współczucia. Wspaniały sąsiad, przykre.
Inna internautka napisała także wprost:
Bardzo mi przykro. Współczuję rodzinie!