Protest przed siedzibą TV Republika. Szokujące, co się działo na miejscu
Minister Marcin Kierwiński stanowczo odrzucił oskarżenia o celowe działania przeciwko telewizji, nazywając je dezinformacją.
Wyjaśnił, że służby muszą sprawdzać każdy sygnał o zagrożeniu, aby zapewnić bezpieczeństwo obywatelom.
Teza, którą głosicie państwo non stop od dwóch dni, to jest fake news. Nie są prowadzone żadne działania wobec jakiejkolwiek stacji – dodał szef MSWiA.
Komenda Stołeczna Policji wyjaśniła, że interwencja w domu Sakiewicza była wynikiem zgłoszenia o zagrożeniu życia przesłanego do Biura Rzecznika Praw Dziecka.
Dziecko lub osoba podająca się za dziecko informowała, że w jednym z mieszkań znajduje się osoba wymagająca natychmiastowej pomocy – czytamy w komunikacie.
Policja potwierdziła, że podczas działań w mieszkaniu użyto środków przymusu bezpośredniego wobec zastanej tam kobiety.
Służby tłumaczyły to brakiem współpracy oraz troską o wspólne bezpieczeństwo:
Mając na uwadze bezpieczeństwo zarówno jej, jak i swoje, policjanci zastosowali wobec tej osoby kajdanki.
Ostatecznie ustalono, że całe zgłoszenie było nieprawdziwe.