To największy pożeracz prądu w domu. Zużywa tyle, co 65 lodówek
Rachunki za prąd bywają bardzo wysokie i nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, co może być ich przyczyną. Okazuje się, że jeden ze sprzętów, który można spotkać w niemalże każdym domu, podczas pracy na pełnych obrotach, zużywa mnóstwo energii.
Jak obniżyć rachunki za prąd?
Rosnące rachunki za prąd niejednej osobie spędzają sen z powiek. Wiele z nich szuka oszczędności, decydując się na m.in. zakup energooszczędnych sprzętów bądź pilnowania, by światło było wyłączone, jeśli nikogo nie ma w danym pomieszczeniu. Okazuje się jednak, że niektórzy zapominają o istotnej kwestii.
Znaczna część osób posiada różne urządzenia na baterie, tj. telefony, tablety czy laptopy. Warto pamiętać, że pozostawianie ładowarki, które są do nich niezbędne, mogą generować niemałe koszta. Nawet gdy sprzęty nie będą do nich podłączone, to one mimo to pobierają energię w trybie czuwania. To dlatego zaczynają ładować od razu po podłączeniu.
Tyle kosztuje pozostawienie ładowarki w gniazdku
Zużycie prądu przez podpięte, lecz jednocześnie nieużywane ładowarki, jest zależne od jej mocy. W przypadku 90 W w ciągu roku rachunek może wzrosnąć o około 6 złotych. Gdy moc jest niższa, analogicznie zużywa mniej energii.
Nie tylko wyższe rachunki. Pozostawienie ładowarki w gniazdku może spowodować poważniejsze problemy
Choć mogłoby się wydawać, że wyższe rachunki za prąd są już dość problematyczne, warto pamiętać, że zostawiając ładowarkę w gniazdku, można narazić się na jeszcze inne, znacznie poważniejsze problemy. Starsze bądź wysłużone, zniszczone sprzęty, mogą stworzyć zagrożenie pożarowe, co następnie może zakończyć się nieszczęściem. Dlatego też w sytuacji, gdy opuszczamy dom, warto odłączać takie sprzęty od prądu poprzez wyjęcie wtyczki.
To największy pożeracz prądu w domu
W domach można znaleźć wiele sprzętów działających na prąd. A które z nich zużywają najwięcej energii? Czajnik, który używany jest na co dzień przy średnim zużyciu 0,6 kWh, może wygenerować w tym czasie koszta rzędu 0,37 zł, co w rozliczeniu rocznym daje około 135 zł.
Za to lodówka, która działa non stop, tworzy dziennie koszt wynoszący około 0,46 zł dziennie, czyli rocznie trzeba za korzystanie z niej zapłacić mniej więcej 170 zł. W przypadku pralki jest to od 0,37 zł do 0,62 zł dziennie, czyli od 135 zł do 226 zł rocznie.
Dużo prądu pochłania również piekarnik elektryczny. W przypadku mocy 2500 W przy codziennym używaniu, w ciągu roku może wygenerować rachunki wyższe o 230 zł. W jednym cyklu pracy piekarnik pobiera tyle energii, co 65 lodówek włączonych naraz.
Jednak najdroższym sprzętem pod względem zużycia energii jest płyta indukcyjna. Pobiera ona 3 razy więcej prądu od lodówki czy pralki. Godzina jej pracy w przypadku mocy 1500 W wynosi około 1,50 zł. To w przeliczeniu na rok daje około 550 zł.