Płacą 12000 zł, a chętnych do pracy brak. Nie wymagają wykształcenia
Branża budowlana zmaga się z poważnymi niedoborami kadrowymi. Specjaliści tacy jak monter instalacji budowlanych, glazurnik, elektryk, operator czy dekarz mogą zarobić nawet 12 tys. zł brutto. Mimo to brakuje chętnych do pracy.
W branży budowlanej brakuje pracowników
Z grudniowego badania „Barometr Zawodów”, przeprowadzonego na zlecenie Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, wynika, że sektor budowlany zmaga się z poważnym niedoborem pracowników. 23 ze 168 analizowanych zawodów uchodzi za deficytowe. Na rynku brakuje szczególnie dekarzy, blacharzy budowlanych, monterów instalacji budowlanych, tynkarzy, murarzy, operatorów i mechaników sprzętu do robót ziemnych, a także robotników budowlanych. Polaków nie zachęcają nawet wysokie wynagrodzenia.
Z danych GUS wynika, że średnie wynagrodzenie w tej branży wynosi około 8264 zł brutto. Nie bez znaczenia pozostają jednak staż pracy i doświadczenie. Pensje wielu szeregowych pracowników wciąż oscylują wokół najniższej krajowej. Wynagrodzenia są wyższe w dużych miastach i w firmach, które realizują duże, często ogólnopolskie inwestycje.
Zarobki w branży budowlanej
Na najatrakcyjniejszą pensję (średnio 9254 zł brutto), według ogłoszeń opublikowanych w serwisie Pracuj.pl, mogą liczyć monterzy i instalatorzy. Glazurnicy z kolei najczęściej zatrudniani są na podstawie stawek godzinowych, w przedziale 30-60 zł brutto, co przy standardowym wymiarze pracy daje wynagrodzenie w wysokości do 9600 zł brutto miesięcznie.
Elektrycy zarobią od 7000 zł do 10 000 zł brutto w zależności od miejsca wykonywania zlecenia. Podobne warunki są oferowane dekarzom. Najwięcej można zarobić w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Trójmieście. Bardziej atrakcyjne stawki zwykle dotyczą umów zlecenie i kontraktów B2B.