Ostrzeżenie dla właścicieli ogródków. Kto nie zna nowych przepisów, może zapłacić ogromną karę
Warto upewnić się, czy na ogródku nie hodujemy roślin, znajdujących się na liście IGO. To organizmy, które są bowiem szkodliwe dla polskiego ekosystemu, a za ich uprawę grożą surowe kary – od grzywny po pozbawienie wolności.
Co to IGO?
Inwazyjne Gatunki Obce (IGO) to określenie dotyczące zwierząt, roślin, grzybów oraz innych organizmów żywych, które nie występują naturalnie w danym ekosystemie (na przykład w Polsce). Wdrożenie ich może doprowadzić m.in. do uszkodzenia lub zniszczenia naturalnej fauny i flory danego obszaru lub kraju.
Od 2021 roku w Polsce obowiązuje Ustawa o Gatunkach Obcych. Znajdują się w niej różne przepisy, a także regulacje określające kary za hodowanie niedozwolonych gatunków.
Kary za hodowlę IGO
W zależności od charakteru działalności posiadanie IGO na terenie własnego ogrodu może być uznawane tylko za wykroczenie, a w poważniejszych przypadkach nawet za przęstepstwo. Oznacza to, że kary są zróżnicowane, a może być to więc:
- grzywna w wysokości do 1 mln zł oraz
- od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
W przypadku nieświadomego łamania przepisów wciąż podlegamy karze, jednakże zwykle ogranicza się ona do grzywny lub ograniczenia wolności. Z kolei najbardziej surowe kary otrzymają osoby, które handlowały zakazanymi gatunkami lub unikały zastosowania się do wcześniejszych upomnień.
Których roślin nie wolno uprawiać?
Według przepisów Unii Europejskiej wśród IGO znajduje się aż 41 roślin. Na tej liście odnajdziemy także gatunki popularne wśród ogrodników, czyli m.in.:
-
bożodrzew gruczołowaty,
-
jadłoszyn baziowaty,
-
alternatera krokodylowa,
-
trojeść amerykańska,
-
niecierpek gruczołowaty,
-
kabomba karolińska,
-
gunnera chilijska,
-
barszcz sosnowskiego,
-
opornik łatkowaty,
-
chmiel japoński,
-
wąkrotka jaskrowata,
-
gymnokoronis dębolistny,
-
tulejnik amerykański,
-
wywłócznik brazylijski,
-
smokrzyn łojodajny.