Wielki protest rolników 30 grudnia. W tych miejscach będą największe utrudnienia
30 grudnia od godziny 10:00 ruszy protest rolników. Na polskich drogach kierowcy napotkają duże utrudnienia, ponieważ strajkujący zapowiedzieli blokadę kluczowych tras. Gdzie dokładnie spodziewać się największych problemów i dlaczego rolnicy sprzeciwiają się umowie z Mercosur?
30 grudnia rusza protest rolników
30 grudnia rusza ogólnopolski protest rolników. Strajk jest głosem sprzeciwu wobec umowy Unii Europejskiej z krajami Ameryki Południowej Mercosur.
Jak zapowiadają rolnicy, tego dnia należy spodziewać się ogromnych utrudnień na drogach. Protestujący wyruszą bowiem traktorami na ulice Polski, co spowoduje korki i opóźnienia.
„30 grudnia wychodzimy na ulice, aby sprzeciwić się umowie UE–Mercosur. Żądamy, by rząd RP stanął po stronie polskich rolników i polskich obywateli, a nie taniego importu kosztem naszego bezpieczeństwa żywnościowego” – czytamy na profilu Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.
Gdzie spodziewać się utrudnień przez strajk rolników?
Blokady dróg mają mieć miejsce w ponad 160 lokalizacjach w całej Polsce. Rolnicy zapowiadają utrudnienia na kluczowych drogach w kraju. Według internetowej mapy strajku, zablokowany zostanie m.in. węzeł na trasie S8, czy też droga E30 w kierunku Warszawy.
Protest zaplanowany jest tylko na dzień 30 grudnia w godzinach 10-15. Rolnicy zapowiadają jednak, że w 2026 roku strajki mają być organizowane aż do skutku.
Poniżej zamieszczamy internetową mapę strajku rolników:
Umowa Unii Europejskiej z Mercosur
W Brukseli Unia Europejska prowadzi rozmowy z krajami Mercosur, czyli Argentyną, Brazylią, Paragwajem, Boliwią oraz Urugwajem. W ramach umowy niektóre produkty rolne z tych państw trafiałyby do UE w korzystnych cenach, ponieważ przewiduje ona między innymi obniżenie cła. Do najczęściej wymienianych towarów należą drób, wołowina, etanol, cukier czy nabiał.
Rolnicy z wielu krajów Unii protestują przeciwko umowie, ponieważ obawiają się zalania rynku tanią żywnością z Ameryki Południowej, co przełoży się na straty, a nawet likwidację farm na terenie UE. Zablokowanie porozumienia jest możliwe tylko w przypadku tzw. większości blokującej, dlatego do jej utworzenia muszą wejść co najmniej cztery kraje. Obecnie taką chęć zgłaszają jedynie Polska oraz Francja.