Tragiczny wypadek wójta, pilnie trafił do szpitala. „Modlimy się wszyscy”
Marek Cieślarczyk spadł z wysokości około 4 metrów i został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala. Wciąż nie wiadomo w jakim stanie jest wójt Brzezin. Do zdarzenia doszło w trakcie inspekcji przebudowy budynku szkoły podstawowej.
Wypadek wójta Brzezin
Wójt Brzezin (woj. wielkopolskie) Marek Cieślarczyk spadł dziś z wysokości i trafił do szpitala. Do zdarzenia doszło 28 maja na budowie w Aleksandrii, gdzie trwał remont budynku dawnej szkoły podstawowej. Miał spaść ze stropu, znajdującego się około 4 metrów nad ziemią. W momencie wypadku na miejsce natychmiast wezwano służby. Lądował także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR) i to właśnie drogą powietrzną przetransportowano 61-letniego polityka do szpitala.
„Modlimy się”
Zastępczyni wójta Brzezin potwierdziła doniesienia o wypadku Marka Cieślarczyka w rozmowie z portalem Fakt. Jak przekazała Bogna Stysiak-Gałka:
Mogę potwierdzić, że wypadkowi uległ wójt. Został zabrany do szpitala, ale nie mam żadnych dalszych informacji na temat stanu jego zdrowia.
Jak poinformowała urzędniczka przyczyna i okoliczności zdarzenia pozostają nieznane. Przekazała także, że nie wiadomo w jakim stanie jest obecnie polityk:
Nie mam wiedzy, w jakim obecnie jest stanie. Modlimy się wszyscy, by szybko wrócił do zdrowia.
Jak doszło do wypadku?
Przedstawiciele władz Brzezin pojawili się dziś na budowie w Aleksandrii w celu skontrolowania postępu remontu. Prace na miejscu szkoły podstawowej ruszyły zaledwie kilka dni temu, jednak poprzedzała je procedura inwestycyjna. Renowacja ma umożliwić rozbudowę budynku na centrum opiekuńczo-mieszkalne.
Dzisiaj rano razem z wójtem pojechaliśmy na budowę do Aleksandrii – przekazała Bogna Stysiak-Gałka. – Tam jest remontowany budynek po dawnej szkole podstawowej z przeznaczeniem na Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne. Pan wójt wszedł na budowę i spadł ze stropu na piaskowe podłoże.
Polityczka podkreśliła również, że osobiście nie była świadkową wypadku swojego przełożonego. Policja prowadzi oględziny miejsca zdarzenia w celu odtworzenia jego przebiegu i ustalenia, czy teren był wystarczająco dobrze zabezpieczony.