Tragedia podczas gaszenia pożaru na Lubelszczyźnie. Rozbił się samolot, nie żyje pilot
W Nadleśnictwie Józefów na Lubelszczyźnie wybuchł ogromny pożar lasu. Podczas akcji gaśniczej rozbił się samolot i zmarł jego pilot. To tzw. pożar wierzchołkowy, czyli najbardziej niebezpieczny ze wszystkich.
Pożar 150 ha lasu na Lubelszczyźnie
We wtorek 5 maja około godziny 15:00 wybuchł pożar lasu. Do zdarzenia doszło w miejscowości Kozaki (woj. lubelskie) na terenie Nadleśnictwa Józefów. Pożar objął już około 150 hektarów terenu leśnego.
W akcji gaśniczej bierze udział około 70 zastępów straży pożarnej. To przeszło 300 funkcjonariusz z województw lubelskiego i podkarpackiego. Na miejsce przybył także śmigłowiec oraz trzy samoloty gaśnicze zw. dromaderami. Dokonano w sumie pięciu zrzutów wody. Nad ranem w miejscu zdarzenia ma także pojawić się policyjny śmigłowiec Black Hawk.
Rozbił się samolot. Nie żyje pilot
W trakcie akcji doszło do tragicznego wypadku. Jeden z dromaderów rozbił się w pobliskiej miejscowości Osuchy – było to w rejonie akcji gaśniczej. Jak przekazał kpt. Mateusz Małyszek z KW PSP w Biłgoraju:
W okolicach rozbił się samolot biorący udział w działaniach. Jedna osoba nie żyje.
Jak się później okazało, ofiarą zdarzenia był pilot. Jak zapewnia lokalny wojewoda, pożar dotychczas nie zagroził jednak żadnemu z cywili. Ogień utrzymuje się z dala od zabudowań.
„Bardzo trudna sytuacja”
W oficjalnym wpisie Lasy Państwowe poinformowały, że sytuacja w Nadleśnictwie Józefów jest bardzo poważna i trudna. Wynika ona m.in. z faktu, że ogień objął tereny państwowe i prywatne – a w takich lasach brakuje dróg dojazdowych. Dodatkowo ogień zagraża „bardzo dużej powierzchni” i rozprzestrzenia się na boki tnąc pasy zaporowe z powodu silnego wiatru.
To tzw. pożar wierzchołkowy. Mówiąc wprost – to najgroźniejszy typ pożaru. W jego trakcie ogień „przeskakuje” po szczytach najwyższych drzew, przez co w krótkim czasie może rozprzestrzeniać się na duże odległości.