Proboszcz pokazał rachunek za ogrzewanie. Kwota zwala z nóg
Kościół postanowił pokazać swoje wydatki na ogrzewanie i zaapelował do wiernych o pomoc. Kwoty, o których mówią świątynie są ogromne, a parafianie starają się pomóc swoich duchownym. Tylko spójrzcie, ile potrafi kosztować ogrzanie budynku sakralnego.
Kościół pokazał wydatki na ogrzewanie
Parafia św. Brata Alberta Chmielowskiego w Kościanie postanowiła pokazać wiernym swoje wydatki. Jak opisuje „Fakt”, tamtejszy proboszcz jest bardzo szanowanym w okolicy duchownym i poprosił parafian o pomoc. Strona kościoła podaje, że gaz potrzebny na ogrzewanie budynku w styczniu pochłonął ponad 11 tysięcy złotych.
Dodatkowo rachunek za prąd z jednego z kościołów należących do parafii wyniósł ponad tysiąc złotych. Ksiądz uprzejmie poprosił o pomoc parafian, aby udało się spłacić całą kwotę rachunków.
Zobacz: Tragiczny pożar w polskim mieście. W akcji pięć zastępów straży, nie żyje jedna osoba
Kościół musi zapłacić ponad 125 tysięcy złotych
W Warszawie jeden z kościołów na Służewie także pokazał swoje ostatnie wydatki. Jak czytamy, ogrzewanie budynków duszpasterskich, kościoła oraz klasztorów pochłonęło kolosalną kwotę pieniędzy. Łącznie parafia musi zapłacić ponad 125 tysięcy złotych z jednej faktury.
Jednocześnie poinformowano o spłacie rachunku, m.in. dzięki ofiarom parafian. Łącznie uzyskano wsparcie od wiernych w kwocie około 48 tysięcy złotych.
Zobacz też: Niebywałe, co łączy adwokata Ziobry z Nawrockim. Huczy o tym cała Polska
Ogrzewanie kościoła może pochłonąć kolosalne sumy
Ogrzewanie kościoła może pochłonąć kolosalne sumy, zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym, gdy niskie temperatury utrzymują się przez wiele tygodni. Świątynie to zazwyczaj budynki o dużej powierzchni, wysokich sklepieniach i grubych murach, które trudno skutecznie ogrzać. Często brakuje w nich nowoczesnej izolacji termicznej, a zabytkowy charakter obiektów ogranicza możliwość przeprowadzenia kompleksowej termomodernizacji.
W efekcie parafie ponoszą wysokie koszty związane z zakupem gazu, oleju opałowego lub energii elektrycznej. Rosnące ceny energii tylko potęgują ten problem i zmuszają zarządców świątyń do poszukiwania oszczędności oraz alternatywnych źródeł ciepła.