Pożar widoczny z drugiego brzegu Bałtyku. Nagranie obiegło media lotem błyskawicy
Ogromny pożar w Rosji. Po ataku dronów w jednym z portów płomienie objęły statki, tankowce, a także infrastrukturę i paliwa. Ogień był widoczny nawet z wybrzeży Finlandii.
Atak Ukrainy, ogromny pożar w Rosji
W nocy z czwartku na piątek, rosyjski port Ust-Ługa został zaatakowany najpewniej przez ukraińskie drony. W wyniku uderzenia na miejscu wybuchł ogromny pożar. Ogień zajął statki i tankowce, a także przewożone materiały. Przez tamtejszy port przepływa bowiem około 700 tysięcy baryłek ropy dziennie. Płomienie objęły także infrastrukturę i sprzęty, które służą do przewożenia i załadunku paliwa czy węgla.
Czytaj także: Nie żyje dwoje dzieci. Dramatyczny pożar, prokuratura ujawnia przyczynę
Pożar widoczny z Finlandii
Płomienie ognia były bardzo wysokie, a spalanie paliwa wytwarzało wiele dymu. Skala pożaru była tak ogromna, że widoczny był on z Finlandii. Finowie mieli obserwować go z kraju na dziesiątkach kilometrów wzdłuż linii brzegowej Zatoki Fińskiej. Choć skala zniszczeń była ogromna, port wznowił działalność krótko po opanowaniu sytuacji. Co jednak najważniejsze, znacznie zmniejszyły się jego moce przerobowe, a dodatkowo wiele materiałów i surowców spłonęło bezpowrotnie. Uderzenia w Ust-Ługa i inne okoliczne porty zostawia trwały ślad na gospodarce Federacji Rosyjskiej, znacznie ograniczając jej możliwości.
Zobacz też: Wielkanocny prezent dla seniorów. Dostaną dwa przelewy od ZUS
BIG 🔴
— Open Source Intel (@Osint613) March 25, 2026
Massive fire at Russia’s Ust-Luga oil terminal in Leningrad Oblast after Ukrainian strikes overnight.
Second to largest Russian oil export hub. pic.twitter.com/m45ZZx6kWJ
Rosja zaatakowała Lwów
24 marca w godzinach popołudniowych Rosja wystrzeliła około 400 dronów typu Shahed w kierunku Ukrainy. Wiele z nich spadło we Lwowie, który leży zaledwie około 80 kilometrów od granicy z Polską. Atak objął m.in. centrum miasta, dlatego doszło do zniszczeń i ucierpiały co najmniej dwie osoby.
Bezzałogowce spadły i eksplodowały w pobliżu Placu Sobornego, a więc bardzo blisko zabytkowych i ważnych obiektów. Kilkadziesiąt metrów dalej stoją kościół bernardynów oraz Archiwum Historyczne, w którym przechowuje się cenne dokumenty związane także z historią Polski. Co więcej, rosyjskie siły obrały za cel również XVII-wieczny kościół św. Andrzeja, który znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.