Pilny alarm w kraju NATO, myśliwiec zestrzelił drona. „Szukajcie schronienia”
Władze Estonii i Łotwy postawiły swoje służby w stan najwyższej gotowości po bezprecedensowych incydentach w przestrzeni powietrznej obu krajów. Nad estońskim jeziorem Võrtsjärv myśliwiec NATO po raz pierwszy w historii tego państwa zestrzelił bezzałogowiec.
Myśliwiec NATO zestrzelił bezzałogowiec
Myśliwiec patrolujący rejon Bałtyku w ramach misji NATO zestrzelił bezzałogowy statek powietrzny nad estońskim jeziorem Võrtsjärv. Minister obrony Estonii, Hanno Pevkur, cytowany przez agencję Reuters, przyznał, że „to pierwsza taka sytuacja” w historii kraju, a zniszczona maszyna to najprawdopodobniej ukraiński dron, który zboczył z kursu podczas misji wymierzonej w cele na terytorium Rosji.
Zobacz więcej: Posłanka rozliczyła 38 tys. zł za kilometrówki. Nie ma nawet samochodu
❗️Iespējams apdraudējums Latvijas gaisa telpā.
— NBS (@Latvijas_armija) May 19, 2026
Krāslavas, Preiļu, Ludzas un Rēzeknes novados.
Nato gaisa telpas patrulēšanas misijas iznīcinātāji ir aktivizēti Baltijas gaisa telpā.
Kopā ar NATO sabiedrotajiem pastāvīgi monitorē gaisa telpu, lai nodrošinātu spēju nekavējoši… pic.twitter.com/tBQIWxktuR
Bezzałogowiec na terenie Łotwy
Poważne zagrożenie odnotowano również na terytorium Łotwy. Płk Maris Tutins poinformował, że kolejny bezzałogowiec przekroczył granicę państwową w rejonie miasta Preili w Łatgalii, gdzie prawdopodobnie uległ katastrofie.
W reakcji na realne niebezpieczeństwo władze podjęły natychmiastową decyzję o wstrzymaniu ruchu pociągów w pięciu regionach kraju oraz wprowadziły rygorystyczne alerty bezpieczeństwa dla mieszkańców.
Zobacz więcej: Nawrocki niespodziewanie uderzył w Tuska. Ależ riposta, takich słów się nie spodziewał
Incydenty z powodu wojny na Ukrainie
Sytuacja na wschodniej granicy państw bałtyckich pozostaje napięta, a wojsko zdecydowało o utrzymaniu ostrzeżeń dla ludności cywilnej w rejonach przygranicznych. Służby apelują do obywateli o bezwzględne niezbliżanie się do jakichkolwiek podejrzanych obiektów i natychmiastowe zgłaszanie ich lokalizacji.
Przedstawiciele łotewskiej armii podkreślili w oficjalnym komunikacie, że z powodu trwającej wojny w Ukrainie podobne incydenty mogą się powtarzać.