Nie żyje dwóch żołnierzy. Doszło do katastrofy na Bliskim Wschodzie
W poniedziałek 9 marca doszło do katastrofy śmigłowca na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W wyniku zdarzenia zmarło dwóch żołnierzy, a lokalny resort obrony wydał oświadczenie skierowane do rodzin poległych.
Katastrofa śmigłowca w ZEA
Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) poinformowały, że dwóch arabskich żołnierzy zmarło w wyniku katastrofy śmigłowca. Jak przekazało lokalne Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) w komunikacie na X:
Składamy szczere kondolencje i wyrazy współczucia rodzinom poległych, prosząc Boga Wszechmogącego o otoczenie ich swoim bezkresnym miłosierdziem oraz o obdarzenie ich bliskich cierpliwością i ukojeniem.
تعلن وزارة الدفاع عن استشهاد 2 من منتسبي القوات المسلحة إثر سقوط طائرة عمودية بسبب عطل فني أثناء أداء واجبهم الوطني بالدولة اليوم الاثنين الموافق 9 مارس 2026.
— وزارة الدفاع |MOD UAE (@modgovae) March 9, 2026
وتتقدم وزارة الدفاع بخالص العزاء والمواساة إلى أسر الشهيدين سائلين الله عز وجل أن يتغمدهما بواسع رحمته ويلهم ذويهما… pic.twitter.com/j7ZbzjqNaz
Dlaczego zmarli arabscy żołnierze?
Wbrew pozorom, piloci wojskowi z ZEA nie zmarli bezpośrednio w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie. Chociaż do śmiertelnego wypadku doszło, kiedy byli na służbie, jego przyczyną miała być awaria techniczna. Niestety regionalny resort obrony nie podał więcej szczegółów w sprawie tej katastrofy. Poinformowano tylko, że do zdarzenia doszło dzisiaj – w poniedziałek 9 marca 2026 roku.
Jaka jest rola ZEA w wojnie na Bliskim Wschodzie? Zjednoczone Emiraty Arabskie są jednym z najczęściej atakowanych państw przez Iran, trakcie trwającego ponad tydzień konfliktu. Kilka dni temu doszło m.in. do ataku dronów w Abu Zabi, a od początku konfliktu na terenie kraju zginęły już aż 4 osoby.
Wojna na Bliskim Wschodzie
Operacja zwana przez Donalda Trumpa „Epicką Furią” (ang. Epic Fury), czyli wojna na Bliskim Wschodzie, rozpoczęła się 28 lutego. USA oraz Izrael zaatakowały wtedy Iran, a w efekcie zamordowano irańskiego najwyższego przywódcę Alego Chamenei. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski w kierunku wielu krajów Zatoki Perskiej, celując przede wszystkim w znajdujące się tam amerykańskie bazy.
Prezydent Iranu stwierdził bowiem, że morderstwo jego wodza jest wypowiedzeniem wojny wobec wszystkich muzułmanów. Z kolei według Stanów Zjednoczonych przejście do militarnych działań było koniecznością, gdyż panujący w zaatakowanym przez nich państwie reżim stwarzał zagrożenie. Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie wielu Irańczyków z radości wyszło na ulicę.