Nie do wiary, kto jest winny za wojnę z Iranem. Trump właśnie ujawnił, szokujące wieści obiegły świat
Na jaw wychodzą kulisy decyzji, które doprowadziły do bezpośredniego starcia USA i Izraela z Teheranem. Podczas wystąpienia w Tennessee, prezydent Donald Trump publicznie wskazał osobę, która jako pierwsza miała naciskać na rozwiązanie siłowe.
Donald Trump wskazuje winnego
Według relacji Donalda Trumpa, kluczową postacią w procesie decyzyjnym był sekretarz obrony Pete Hegseth. Prezydent wspominał naradę, podczas której ważyły się losy interwencji:
Pete, myślę, że byłeś pierwszy, który zabrał głos i powiedział: „Zróbmy to, bo nie możemy pozwolić im mieć broni jądrowej” – mówił Donald Trump do zgromadzonych zwolenników.
Pete Hegseth od początku nakreślił jasne cele operacji: całkowitą likwidację irańskiego programu rakietowego oraz zniszczenie fabryk dronów, które terroryzują region.
Zobacz więcej: Od ogłoszenia Trumpa minęły godziny, a tu taki ruch Iranu. Porażający atak, nagrania obiegły świat
Rozłam w administracji i dymisja w proteście
Największym echem odbiła się rezygnacja Joe Kenta, szefa Narodowego Centrum Antyterrorystycznego. Kent odszedł ze stanowiska w geście protestu, twierdząc wprost:
-
Iran nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla terytorium USA.
-
Wojna została sprowokowana pod ogromnym naciskiem Izraela.
-
Administracja zignorowała ostrzeżenia wywiadu o brutalności irańskiego odwetu w Zatoce Perskiej.
Nawet wiceprezydent JD Vance, dotąd lojalny wobec Donalda Trumpa, według doniesień Business Today wykazuje sceptycyzm wobec przedłużającego się konfliktu, choć publicznie unika krytyki zwierzchnika.
Zobacz więcej: Nawrocki spotkał się z Orbanem za zamkniętymi drzwiami. W sieci zawrzało
Problem na Bliskim Wschodzie
Donald
Iran nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla terytorium USA.
Wojna została sprowokowana pod ogromnym naciskiem Izraela.
Administracja zignorowała ostrzeżenia wywiadu o brutalności irańskiego odwetu w Zatoce Perskiej.
Nawet wiceprezydent JD Vance, dotąd lojalny wobec Donalda Trumpa, według doniesień Business Today wykazuje sceptycyzm wobec przedłużającego się konfliktu, choć publicznie unika krytyki zwierzchnika.
Zobacz więcej: Nawrocki spotkał się z Orbanem za zamkniętymi drzwiami. W sieci zawrzało
Problem na Bliskim Wschodzie
Donald Trump uzasadnia atak koniecznością powstrzymania Teheranu przed uzyskaniem statusu mocarstwa atomowego. Twierdzi, że 47 lat „szerzenia terroru” przez irański reżim musiało doczekać się zdecydowanej odpowiedzi. Jednocześnie przyznał, że skala irańskich ataków odwetowych na amerykańskie bazy i okręty była dla niego zaskoczeniem.