Nie do wiary, co znajduje się w pączkach z marketów. Polacy nie mają pojęcia
Najtańsze pączki w sieciach sklepów skrywają wiele przykrych „tajemnic”. Choć produkty kuszą bardzo niską ceną, to niestety często mają fatalny skład. Producenci muszą szukać oszczędności na etapie produkcji, dlatego też ich pączki oparte są na przysłowiowej „chemii”.
Tłusty Czwartek w Polsce
Tłusty Czwartek to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych tradycji w Polsce. Przypada w ostatni czwartek przed Środą Popielcową i symbolicznie rozpoczyna końcówkę karnawału. Tego dnia Polacy masowo sięgają po pączki, traktując je nie tylko jako słodką przyjemność, ale też element zwyczaju, który zgodnie z przesądem, ma przynieść szczęście.
Największym powodzeniem cieszą się świeże wyroby z lokalnych cukierni, często ręcznie dekorowane i wypełnione tradycyjną konfiturą różaną lub nowoczesnymi kremami. Równocześnie wielu klientów wybiera tańsze pączki dostępne w supermarketach, które kuszą ceną i szeroką dostępnością. Niewielu jednak wie, co kryje się w najtańszych sklepowych wyrobach cukierniczych.
Zobacz też: Jechała do sanatorium, nie żyje. Prokuratura ujawniła wstrząsające kulisy
Najtańsze pączki mają często fatalny skład
W przypadku najtańszych pączków z supermarketów jasne jest, że powstają one z mieszanek i półproduktów, a nie świeżych artykułów spożywczych. Ich podstawę stanowi mąka pszenna połączona z wodą oraz tłuszczami, takimi jak smalec wieprzowy lub olej rzepakowy czy palmowy. W składzie znajdują się także drożdże, cukier, mąka sojowa oraz serwatka w proszku, a czasem również żółtko jaja w proszku.
Nadzienie stanowi około 25% produktu i najczęściej to marmolada wieloowocowa oparta głównie na przecierze jabłkowym z dodatkiem aronii i czarnej porzeczki. Producenci wzbogacają ją cukrem, skrobią modyfikowaną oraz regulatorami kwasowości, takimi jak kwas cytrynowy czy cytryniany wapnia. W recepturze pojawiają się też syrop glukozowo-fruktozowy, aromaty oraz liczne dodatki technologiczne.
Najtańsze pączki wzbogacane sztucznymi aromatami
Aby uzyskać odpowiednią strukturę i trwałość, producenci stosują emulgatory (E471, E481) oraz substancje spulchniające, takie jak difosforany (E450) i węglany sodu (E500). Pączki często poddaje się głębokiemu mrożeniu przed transportem do sklepów, co ułatwia logistykę, ale wpływa na ich konsystencję.
Producenci muszą szukać oszczędności na etapie produkcji, jeśli zależy im na niskiej cenie w sprzedaży. Właśnie dlatego składniki używane w najtańszych wyrobach ze sklepu są często sztuczne i dużo gorsze jakościowo niż w wyrobach rzemieślniczych. Jeden pączek ze sklepu o wadze około 80–100 gramów dostarcza średnio około 344 kcal.