Nagły zwrot ws. wojny z Iranem. Trump ogłosił w środku nocy
Donald Trump na pokładzie Air Force One porozmawiał z dziennikarzami i odpowiadał na ich pytania. Prezydent USA mówił m.in. o negocjacjach z Iranem. Jak ujawnił, Teheran przyjął postanowienia Stanów Zjednoczonych, a porozumienie ma być coraz bliżej. Równocześnie wyraził chęć zajęcia… irańskiej wyspy i ropy naftowej.
Donald Trump o negocjacjach z Iranem
Na pokładzie samolotu Air Force One Donald Trump odpowiedział na kilka pytań dziennikarzy. Głównym tematem rozmów była oczywiście kwestia Iranu. Prezydent USA zaznaczył, że po wyeliminowaniu kluczowych postaci ajatollahów, doszło do „zmiany reżimu”. Według jego słów, nowi rządzący są „bardzo rozsądni”.
Donald Trump stwierdził także, że jego negocjacje z Iranem idą bardzo dobrze. Amerykanie mają rozmawiać z Mohammadem Ghalibafem (szefem parlamentu), a Teheran miał się zgodzić na 15. punktów zaproponowanych przez USA. Prezydent Stanów zapowiada także możliwe porozumienie już w najbliższym czasie:
Zaoferowaliśmy 15 rzeczy i w większości się zgodzili. Zwrócimy się o parę innych rzeczy (…) – mówił Trump.
Donald Trump chce zająć irańską wyspę?
Podczas rozmowy z „Financial Times”, Donald Trump wprost mówił o chęci zajęcia irańskiej ropy. Aby to zrobić, Stany Zjednoczone musiałyby zająć wyspę Chark, która jest centrum imperium naftowego Teheranu. Prezydent USA nie wykluczył przy tym dłuższej okupacji tych ziem:
Szczerze mówiąc, najbardziej podoba mi się pomysł przejęcia ropy w Iranie, ale niektórzy głupi ludzie w USA pytają: 'Dlaczego to robisz?’. Ale to są głupi ludzie (…)
Może zajmiemy wyspę Chark, a może nie. Mamy wiele opcji. To oznaczałoby również, że musielibyśmy tam zostać przez jakiś czas (…) – mówił Trump.
Amerykanin podkreślił przy tym, że Iran ma już bardzo małe zdolności obronne, dzięki czemu USA mogłoby zająć wyspę błyskawicznie.
Czytaj także: Duża zmiana w pogodzie na Wielkanoc. Prognozy nie pozostawiają wątpliwości
Operacja lądowa w Iranie?
Wojna w Iranie trwa już od ponad miesiąca. Wojska USA przy wsparciu Izraela na początku operacji skutecznie ostrzelały strategiczne miejsca reżimu ajatollahów. Zginął najwyższy przywódca duchowy republiki, a wiele niewinnych ludzi zginęło lub zostało rannych.
Wojskowe działania wciąż obejmują jednak tylko operowanie lotnictwa i marynarki wojennej. Choć Biały Dom wielokrotnie wykluczyła możliwość operacji lądowej, ostatnie transporty żołnierzy na Bliski Wschód zaprzeczają temu. Przyszłość konfliktu w Islamskiej Republice Iranu pozostaje niejasna, a tragiczne skutki walk odczuwa cały świat.
Zobacz też: Dramat w polskiej miejscowości. Jest wielu rannych, w tym troje małych dzieci