Dramat w polskiej miejscowości. Jest wielu rannych, w tym troje małych dzieci
Poważny wypadek w Czarnym Dunajcu. Do zdarzenia doszło w niedzielę na drodze wojewódzkiej nr 958. Cztery osoby, w tym trójka dzieci, są ranni.
Koszmarny wypadek w Małopolsce
Do zdarzenia doszło w niedzielę 29 marca w godzinach popołudniowych w Czarnym Dunajcu w Małopolsce na drodze wojewódzkiej nr 958. Nieoczekiwanie samochód osoby wypadł z drogi, po czym uderzył w betonowy przepust.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, kierowca pojazdu najprawdopodobniej stracił panowanie nad nim, a następnie zjechał na przeciwległy pas. Potem wpadł rowu, a na koniec uderzył w znajdującą się nieopodal betonową konstrukcję. Siła uderzenia była duża, ponieważ w samochodzie urwało koło, a jego przód został doszczętnie zniszczony.
Są ranni, w tym dzieci
W pojeździe, oprócz kierowcy, znajdowała się trójka dzieci, będąca w wieku 13, 12 oraz 10 lat. Najciężej ranna została 12-letnia dziewczynka, konieczna była również u niej reanimacja. Przetransportowano ją do szpitala w Nowym Targu karetką, choć na początku wezwano śmigłowiec LPR. Pozostali uczestnicy wypadku doznali lekkich obrażeń, które nie zagrażają ich życiu.
Wszystkim poszkodowanym udzielano pierwszej pomocy, Dodatkowo była prowadzona reanimacja 12-letniej dziewczynki. Dziecko było w stanie ciężkim, z obrażeniami zagrażającymi życiu lub zdrowiu i zostało zabrane do szpitala w Nowym Targu – informuje w rozmowie z „Faktem” Jarosław Stelmach z policji w Nowym Targu.
Co wydarzyło się na drodze?
Policjant w rozmowie z dziennikiem wyjaśnił, co mogło przyczynić się do wypadku, do którego doszło w niedzielę w Czarnym Dunajcu. Najprawdopodobniej było to albo zasłabnięcie kierowcy, albo niedostosowanie prędkości do warunków jazdy. W tamtych stronach powróciła zima, a na drodze mogło być ślisko. Co więcej, kierujący w chwili zdarzenia był trzeźwy, co potwierdziły badania.