Nagły zwrot na Bliskim Wschodzie. Iran wysłał sygnał do USA ws. cieśniny Ormuz
Iran ma czasowo zaprzestać wysyłanie statków przez cieśninę Ormuz. Ma to być próba deeskalacji napięć z USA. Czy Teheran nieśmiało sygnalizuje gotowość do rozmów?
Iran wstrzyma swoje statki?
Agencja Bloomberga przekazała zaskakujące wieści z Iranu. Jak ustalono, Teheran planuje czasowe wstrzymanie ruchu swoich statków przez cieśninę Ormuz. Ma to w zamyśle nie prowokować eskalacji napięć z USA i być „miłym gestem” w stronę Amerykanów przed rozmowami pokojowymi.
Wieści nie są potwierdzone, a sam reżim ajatollahów ma wciąż rozważać dostępne rozwiązania. Wydaje się jednak, że Iran nieśmiało sygnalizuje gotowość do rozmów dyplomatycznych i kompromisów z USA. Najbliższe godziny będą z pewnością kluczowe w kontekście dalszej eskalacji, lub deeskalacji sytuacji w regionie.
Czytaj także: Nagły apel rodziny Jacka Magiery. Żona zmarłego trenera prosi tylko o jedno
Iran i cieśnina Ormuz „zablokowana” przez USA
Od wczoraj trwa blokada Iranu przez Stany Zjednoczone. Flota ponad 15 okrętów wojennych próbuje odciąć Teheran od dostaw z zewnątrz, oraz od dochodu z eksportu surowców. Cieśnina Ormuz pozostaje zablokowana i kontrolowana przez amerykańską marynarkę, która otrzymała od Donalda Trumpa wiele uprawnień.
Według medialnych ustaleń, flota USA może zatrzymywać statki, wymuszać zmiany kursu, a nawet konfiskować mienie. Co ważne, blokada dotyczy tylko jednostek płynących do i z Iranu. Reszta statków ma swobodny przepływ przez cieśninę Ormuz.
Czytaj także: Kancelaria Prezydenta sypnęła nagrodami. Padły stawki, kwoty robią wrażenie
USA i blokada cieśniny Ormuz
Decyzja o zablokowaniu Cieśniny Ormuz przez Stany Zjednoczone była konsekwencją fiaska rozmów pokojowych z Iranem, które odbywały się w Islamabadzie. Amerykańscy przedstawiciele nie osiągnęli porozumienia z delegacją z Teheranu, co doprowadziło do przerwania negocjacji.
Donald Trump miał zareagować na tę sytuację bardzo ostro i zdecydować o uderzeniu w Iran na płaszczyźnie gospodarczej. Władze USA liczą, że taka presja skłoni Teheran do przyjęcia proponowanych warunków pokoju. Jednocześnie rząd w Islamabadzie nadal deklaruje chęć pełnienia roli mediatora między stronami konfliktu. Media donoszą, że obie delegacje dogadują się ws. kolejnej rundy rozmów.