Krzysztof Jackowski ujawnił, ile zarabia na jasnowidzeniu. Takie kwoty bierze od klientów

Krzysztof Jackowski. Fot. AKPA Krzysztof Jackowski. Fot. AKPA

Krzysztof Jackowski w najnowszej rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim ujawnił, ile zarabia na jasnowidzeniu. Kwoty, które pozyskuje od klientów, od lat stanowią jego główne źródło utrzymania.

Ile zarabia Krzysztof Jackowski?

Krzysztof Jackowski był gościem najnowszego odcinka podcastu „WojewódzkiKędzierski”. Najsłynniejszy polski jasnowidz opowiedział między innymi o swoich zarobkach. Ujawnił, że wsparcie przy poszukiwaniach ciała Piotra Woźniaka-Staraka w 2019 roku kosztowało rodzinę producenta 250 zł. Obecnie jego stawka to maksymalnie 300 zł.

Jeżeli to jest błaha sprawa, to ludzie płacą 150 zł, od tego trzeba zapłacić podatek ZUS. A jeśli przychodzą w sprawie ważniejszej, to 300 zł. […] To jest moja praca, ja żyję z tego od lat – doprecyzował.

Okazuje się, że jasnowidz nie zajmuje się tylko sprawami zaginięć. Nie brakuje osób, które zgłaszają się do niego z prośbą o pomoc w odnalezieniu zgubionych pieniędzy. Również taka usługa kosztuje u Jackowskiego 300 zł. Niewygórowany cennik wizjonera zaskoczył Kubę Wojewódzkiego, który skomentował, że ten „się frajeruje” i powinien inkasować przynajmniej 10 proc. „znaleźnego”.

Nie wiem… Tak u mnie jest i już – odpadł Krzysztof Jackowski.

Zobacz więcej: Daria wyszła z domu i ślad po niej zaginął. Policja opublikowała pilny apel

W tych sprawach brał udział jasnowidz z Człuchowa

Krzysztof Jackowski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych jasnowidzów w Polsce. Regularnie pojawia się w mediach, nierzadko zabierając głos na temat najsłynniejszych spraw kryminalnych. Brał udział między innymi w poszukiwaniach Iwony Wieczorek. Początkowo utrzymywał, że gdańszczanka żyje i znajduje się w okolicach altany ogrodowej.

Później zmienił jednak zdanie. Przed kamerami „Interwencji” wąchał koszulkę zaginionej 19-latki, a następnie, przemierzając okoliczną plażę, nakazywał przeszukanie terenu. Wówczas stwierdził także, że Iwona nie żyje. Akcję skrytykowała publicznie jej matka.

Gdy widziałam tę szopkę, byłam w szoku. Jackowski biegał, jakby miał wizję, a w rzeczywistości dzień wcześniej sama mu o wszystkim opowiadałam. Oprowadzałam i pokazywałam miejsca. Coś nieprawdopodobnego, co ten człowiek wyprawiał – mówiła w rozmowie z „Tygodnikiem Powszechnym”.

Zobacz więcej: Nowe obowiązki dla właścicieli psów i kotów. Grzywna nawet do 5000 zł
 
Irmina Jach

Irmina Jach - Redaktor naczelny

Redaktor naczelna New Media 24. W branży medialnej od sześciu lat. Specjalizuje się w tworzeniu i wdrażaniu strategii, które zwiększają zasięgi i zaangażowanie odbiorców. W przeszłości redaktor naczelna portalu Goniec.pl i head of News&Business w grupie mediowej Iberion. Interesuje się tematyką true crime i historią Anglii.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze