Nagły atak Iranu. Otworzyli ogień do cywilnego statku
Sytuacja na Bliskim Wschodzie wymknęła się spod kontroli. W środę, 22 kwietnia o poranku, irańska marynarka wojenna zaatakowała cywilny kontenerowiec płynący przez strategiczną cieśninę Ormuz. To brutalna odpowiedź na ostatnie decyzje Donalda Trumpa.
Strzały w cieśninie Ormuz
Do ataku doszło dokładnie o godzinie 5:55 czasu polskiego. Według raportów brytyjskich służb morskich (UKMTO), do handlowej jednostki podpłynął irański okręt wojenny i bez żadnego komunikatu otworzył ogień.
Pociski trafiły prosto w mostek kapitański (miejsce, z którego steruje się statkiem). Na szczęście nikt nie zginął ani nie odniósł obrażeń. Konstrukcja jest poważnie uszkodzona, ale nie doszło do pożaru ani wycieku paliwa do morza.
Zobacz więcej: Zwrot ws. wojny z Iranem, Trump nagle ogłosił. Porażające zapowiedzi
Zawieszenie broni USA
Incydent ten jest o tyle szokujący, że wydarzył się zaledwie kilka godzin po tym, jak Donald Trump ogłosił przedłużenie zawieszenia broni. Prezydent USA chciał dać Iranowi czas na przedstawienie propozycji pokojowych, ale postawił twardy warunek: blokada irańskich portów zostaje utrzymana.
Teheran odebrał to jako prowokację. Dowódca irańskiego lotnictwa, Madżid Musawi, wprost zagroził sąsiednim państwom:
Będą musieli pożegnać się z wydobywaniem ropy naftowej na Bliskim Wschodzie – zapowiedział, ostrzegając, że Iran zaatakuje instalacje naftowe każdego kraju, który pomoże USA lub Izraelowi.
Zobacz więcej: Nadali tytuł naukowy zmarłemu profesorowi. Kancelaria Prezydenta tłumaczy się z błędu
Ceny ropy wciąż rosną
Wojna, która wybuchła pod koniec lutego, doprowadziła do paraliżu cieśniny Ormuz. Jest to najważniejszy szlak morski dla transportu ropy na świecie. Dzisiejszy atak pokazuje, że Iran nie zamierza odpuścić blokady, co może oznaczać kolejne, gwałtowne podwyżki cen paliw na stacjach w Europie i USA.