Nagle rzucił się na ratowniczkę medyczną. Dramat w polskim szpitalu
Atak na ratowniczkę medyczną w Siedlcach. Napastnik uderzył kobietę w głowę szklaną butelką. Mężczyzna został zatrzymany przez policyjny patrol. Grozi mu do nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Atak na ratowniczkę medyczną w Siedlcach
We wtorek 27 stycznia w szpitalu w Siedlcach doszło do niebezpiecznej sytuacji. Agresywny 53-letni pacjent zaatakował ratowniczkę medyczną. Kobieta zwróciła mu uwagę, gdyż złamał zakaz palenia w placówce medycznej. Mężczyzna stał się agresywny i nagle uderzył ratowniczkę w głowę pustą butelką.
Według medialnych ustaleń opakowanie było szklane, gdyż znajdował się w nim wcześniej alkohol. Zaatakowana kobieta nie doznała na szczęście żadnych obrażeń.
Atak na ratowniczkę medyczną w Siedlcach, agresor zatrzymany
Napastnik został zatrzymany zaraz po ataku. Na miejsce przybył policyjny patrol, który przewiózł mężczyznę do aresztu. Jak się okazało był pod wpływem alkoholu. Kiedy wytrzeźwiał odbyło się przesłuchanie. 53-latkowi grozi od 3 miesięcy do nawet 10 lat pozbawienia wolności za napaść na funkcjonariusza publicznego.
Co grozi za napaść na funkcjonariusza publicznego?
Napaść na funkcjonariusza publicznego stanowi poważne przestępstwo i podlega surowej odpowiedzialności karnej. Zgodnie z polskim prawem, za użycie przemocy lub groźby wobec policjanta, strażaka, ratownika medycznego czy innego funkcjonariusza podczas wykonywania obowiązków służbowych grozi kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.
Sąd może również orzec dodatkowe sankcje, takie jak grzywna czy obowiązek naprawienia szkody. Prawo chroni funkcjonariuszy w sposób szczególny, ponieważ ich zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo i porządek publiczny.
Zobacz też: Słup czarnego dymu widać z kilometrów, służby ściągają posiłki. W akcji laboratorium chemiczne