Nagła zmiana pogody w Polsce, temperatura mocno spadnie. Lepiej wyciągnąć kurtki z szafy
Pogoda w Polsce zaskoczy upalną aurą już w ten weekend. Niestety, w połowie kolejnego tygodnia nadejdzie front atmosferyczny z zimnym powietrzem. Termometry mogą pokazać miejscami niespełna 10 stopni Celsjusza.
Pogoda w Polsce dopisuje
Kończący się tydzień niemal przez wszystkie dni zachwycał pogodą. Termometry w naszym kraju pokazywały około 20 stopni, a w zdecydowanej większości Polski było bezchmurnie. Pojawiały się oczywiście przelotne opady deszczu i zachmurzenia, jednak dominowała przyjemna i iście letnia aura. Nadchodzący weekend także nie zawiedzie oczekiwań. Synoptycy prognozują bardzo udaną pogodę.
Czytaj też: Nowy obowiązek dla właścicieli nieruchomości. Ruszyły kontrole w całej Polsce
Pogoda w weekend 22-24 maja
W najbliższy weekend 22-24 maja prognozowana jest iście upalna aura. W niektórych częściach kraju termometry mogą pokazać nawet ponad 30 stopni Celsjusza, a średnio w kraju temperatura wyniesie około 26-28 stopni.
Słońce zapowiadane jest na obszarze całej Polski z lokalnymi i drobnymi chmurami. Wiatr będzie słaby lub umiarkowany, co sprawi, że odczuwalna aura będzie jeszcze gorętsza. Wszystko wskazuje na to, że przed nami najcieplejszy weekend 2026 roku. Niestety jak się okazuje, później przyjdzie ochłodzenie.
Zobacz też: Tragedia w żłobku pod Warszawą. Są wyniki sekcji zwłok 2-latka
Do Polski nadciąga ochłodzenie
Po upalnym weekendzie do Polski nadejdzie nagłe ochłodzenie. Synoptycy przewidują, że w połowie przyszłego tygodnia, temperatury gwałtowanie spadną. W środę 27 maja do kraju ma dotrzeć ront atmosferyczny z opadami i burzami. Oprócz tego przyniesie ze sobą też zimne powietrze, co znacząco ochłodzi klimat w Polsce.
Według zapowiedzi temperatury spadną do około 15-18 stopni Celsjusza. Najzimniej będzie jednak na północnym wschodzie. Tam termometry wskażą nawet blisko 12 stopni. W czwartek będzie z kolei najchłodniej na terenie całego kraju. Przewiduje się temperaturę na poziomie około 14-18 stopni. W rejonach Zakopanego, Suwałk czy Białegostoku może być jednak nawet niespełna 10 stopni Celsjusza.