MSWiA wydało komunikat. Szef SOP zawieszony
Komendant SOP został zawieszony w wykonywaniu obowiązków. Wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne. O sprawie poinformowała rzeczniczka MSWiA. Jak ustalił TVN24, działania te stanowią efekt kilkumiesięcznej kontroli prowadzonej w strukturach SOP, która wykazała nieprawidłowości wymagające reakcji kierownictwa resortu.
Szef SOP zawieszony
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało we wtorek o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. bryg. Radosława Jaworskiego, komendanta Służby Ochrony Państwa.
Szef SOP został zawieszony, a jego obowiązki przejął dotychczasowy zastępca, płk Tomasz Jackowicz. W ostatnich miesiącach generał Jaworski przebywał na zwolnieniu lekarskim.
Informujemy, że zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec komendanta SOP gen. bryg. Radosława Jaworskiego. W związku z tym został on zawieszony w pełnieniu czynności służbowych. Do pełnienia obowiązków komendanta SOP został wyznaczony dotychczasowy zastępca komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz. – napisała Karolina Gałecka na portalu X.
Informujemy, że zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec komendanta SOP gen. bryg. Radosława Jaworskiego. W związku z tym został on zawieszony w pełnieniu czynności służbowych. Do pełnienia obowiązków komendanta SOP został wyznaczony dotychczasowy zastępca komendanta SOP… pic.twitter.com/HPcNHBZVcF
— Karolina Gałecka (@K_Galecka) January 20, 2026
Kontrola w SOP
Jak podaje TVN24 zawieszenie generała Jaworskiego to efekt prowadzonej kontroli resortu w strukturach Służby Ochrony Państwa. Najpewniej wykryto jakieś nieprawidłowości bądź naruszenia i zdecydowano się zawiesić komendanta w pełnieniu obowiązków.
Co istotne, generał Jaworski cieszy się ogromnym poparciem w strukturach SOP. W ubiegłym tygodniu do MSWiA wpłynął list poparcia dla komendanta. Podpisało się pod nim kilkunastu dyrektorów ze Służby Ochrony Państwa. Nie podpisały się jedynie dwie osoby z kadry kierowniczej SOP – podaje TVN24.
Problemy Służby Ochrony Państwa
We wrześniu ubiegłego roku Służba Ochrony Państwa znalazła się w centrum uwagi opinii publicznej. W tym czasie sprawcy ukradli samochód rodziny Donalda Tuska niemal na oczach funkcjonariuszy. Kilka dni później policja odnalazła Lexusa w Gdańsku, a rząd w reakcji na zdarzenie zlecił pilną kontrolę w strukturach służb.
Także we wrześniu dwóch Białorusinów wykonywało loty nad Belwederem oraz willą Donalda Tuska w Warszawie. Ten incydent ponownie wywołał krytykę wobec funkcjonariuszy odpowiedzialnych za ochronę najważniejszych osób w państwie.