Małgorzata Opczowska przeżyła koszmar w Pendolino. „To jest skandal”
Małgorzata Opczowska, dziennikarka i była prowadząca program „Pytanie na Śniadanie”, podzieliła się niedawno w mediach społecznościowych swoimi doświadczeniami z podróży pociągiem PKP. Jak przyznała, jej przejazd Pendolino z Warszawy okazał się wyjątkowo niekomfortowy.
Małgorzata Opczowska przeżyła dramat w PKP
Małgorzata Opczowska, którą na Instagramie śledzi blisko 100 tys. osób, opublikowała nagrania i komentarze dotyczące swojej podróży. Według jej relacji, Pendolino było opóźnione o około 50 minut, a sytuacja mogła się jeszcze pogorszyć. Dziennikarka zwróciła uwagę, że skład przyjechał wcześniej z Gdyni, więc oczekiwała, że będzie ciepły i odpowiednio przygotowany do kursu.
Zobacz więcej: Andrzej Duda z żoną otwierają nowy biznes. Trudno uwierzyć, jak nazwali firmę
Co stało się Małgorzacie Opczowskiej w pociągu?
Największym problemem okazała się temperatura w przedziale. Małgorzata Opczowska przyznała, że siedząc w miejscu rezerwowanym w klasie premium, musiała pozostać w kurtce, czapce, kapturze i rękawicach.
Było tak zimno, że trudno było cokolwiek zrobić, nawet z laptopem czy książką. Nie dało się poczuć komfortu podróży klasy premium – podkreślała.
Dziennikarka zwróciła uwagę również na różnice w ogrzewaniu między wagonami: niektóre były minimalnie cieplejsze, ale w jej przedziale temperatura była znacznie poniżej oczekiwań. Choć wagon był czysty, niskie ogrzewanie i suche, zimne powietrze obniżały komfort podróży.
Przyjechaliśmy do Warszawy, a ja czułam się, jakbym przejechała kilka godzin na mrozie. To nie jest żaden luksus – komentowała dziennikarka.
Małgorzata Opczowska dodała, że brak ciepłych napojów w przedziale klasy premium dodatkowo utrudniał podróż i utrzymywał uczucie chłodu.
Zobacz więcej: Barbara Nowacka w młodości występowała w kultowym programie. Mało kto to pamięta
Zmiany zawodowe Małgorzaty Opczowskiej
Małgorzata Opczowska przez wiele lat pracowała w Telewizji Polskiej. Na początku 2024 roku zmiany personalne w TVP pozbawiły ją pracy, o czym dowiedziała się telefonicznie.
Nie mogłam pożegnać się z widzami i ekipą, to było trudne – wspominała.
Po odejściu dziennikarka prowadziła poranne pasmo w wPolsce24, które później zamknięto. Obecnie aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się swoimi przemyśleniami, pokazuje kulisy życia oraz relacjonuje doświadczenia z podróży.