Koszmar w Tatrach, nie żyje 64-letni Polak. Dramatyczna akcja ratunkowa
W wyniku wypadku w Tatrach na Słowacji zmarł 64-latek z Polski. Pomimo długiej i złożonej akcji reanimacyjnej mężczyzna odszedł w szpitalu w Zakopanem. Czy w górach wiosną jest bezpiecznie?
Nie żyje 64-latek
W Tatrach na terenie Słowacji doszło dziś do tragicznego wypadku, w którym zginął Polak. Do zdarzenia doszło na zejściu ze Schroniska Zbójnickiego (Zbójnicka Chata) w Dolinie Staroleśnej. Wędrujący się 64-latek nagle stracił przytomność. Niestety jego życia nie udało się uratować i zmarł w szpitalu.
Śmigłowiec TOPR i ratownictwo ze Słowacji
Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową. Na miejsce przybyli słowaccy ratownicy, którzy wezwali także funkcjonariuszy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego (TOPR). Wtedy rozpoczęto proces reanimacji. Za pomocą śmigłowca tejże organizacji przetransportowano rannego do szpitala w Zakopanem (Polska). Przez cały czas kontynuowano resuscytację krążeniowo-oddechową, jednak ostatecznie nie udało się przywrócić funkcji życiowych mężczyźnie. Jak podkreślało RMF FM walka o życie 64-latka trwała „bardzo długo”.
TOPR: W górach wciąż jest niebezpiecznie
Już od kilku dni TOPR alarmuje, że wiosną w górach wciąż panują trudne warunki. W wyższych partiach wciąż może zalegać twardy i zlodowaciały śnieg, a szlaki mogą być pokryte lodem. Z tego powodu opublikowano poradnik z zasadami bezpiecznego zachowania podczas wędrówek. Aby stosować BHP podczas wycieczek należy:
- dostosować trasę do panujących warunków i własnych możliwości,
- sprawdzić prognozę, komunikaty Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) i TOPR oraz
- wyposażyć się w telefon z zapisanym numerem alarmowym 985 i 601 100 300, a także aplikacją Ratunek.
Jak przypomina TOPR: Udany dzień zaczyna się od dobrego zaplanowania wycieczki.