Kacper Tomasiak wrócił do rodzinnej miejscowości, a tam takie sceny. Oburzające, jak powitali medalistę
Kontrowersje wokół uroczystości
W mediach społecznościowych pojawiły się krytyczne komentarze dotyczące formy wydarzenia. Były dziennikarz RMF FM Karol Pawłowicki relacjonował:
Niesamowite. Tomasiak przyjeżdża. Na scenę wchodzi olimpijczyk i… wójt Gminy, przewodnicząca rady Gminy. Jest jakiś wiceminister i jakiś poseł. Oczywiście Małysz… nie mieszczą się na scenie. Kacper Tomasiak milczy. „Miś” to mało.
Jak dodał, przez kilka minut główny bohater wydarzenia nie zabrał głosu:
7 minut później. Wicemistrz olimpijski jeszcze nic nie powiedział. Wręczono mu tabliczkę i wspomniano zmarłego działacza. Trwają uściski.
Zobacz więcej: Rząd planuje wprowadzić nowy podatek. Wielu Polaków sięgnie głębiej do portfeli
Dziennikarze nie kryją rozczarowania
Do sprawy odniósł się również dziennikarz Eurosportu Krzysztof Srogosz, który napisał:
Pięknie w Bystrej różnej maści „włodarze” popsuli powitanie Kacpra Tomasiaka. Straszny festyn.
Mimo kontrowersji wokół oprawy wydarzenia, spotkanie zgromadziło wielu mieszkańców chcących osobiście pogratulować młodemu skoczkowi sukcesów na arenie międzynarodowej.
Pięknie w Bystrej różnej maści "włodarze" popsuli powitanie Kacpra Tomasiaka. Straszny festyn. W Ustroniu klasa przy okazji uroczystości z Pawłem Wąskiem - profeska. #MilanoCortina2026
— Krzysztof Srogosz (@srogi) February 18, 2026