Iran grozi europejskiemu krajowi. Wstrząsające słowa obiegły cały świat
Władze Iranu wystosowały ostrzeżenie w kierunku europejskiego kraju. Powodem tej decyzji była zgoda Rumunii na udostępnienie bazy lotniczej wojsku USA.
Iran grozi Rumunii
Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) w Iranie wystosowało komunikat w kierunku Rumunii. Kraj z Bliskiego Wschodu skomentował plany europejskiego państwa dotyczące wsparcia USA:
Pociągną one za sobą międzynarodową odpowiedzialność, jeśli zostaną wdrożone.
Informację tę przekazała telewizja Iran International oraz portal Romania Insider.
Co jeśli Rumunia wesprze USA?
Według irańskiego rządu, byłoby to bowiem równoznaczne z udziałem w wojnie USA i Izraela z Iranem. Informację tę przekazał reprezentant Teheranu Esmail Baghaei:
Jeśli Rumunia udostępni swoje bazy Stanom Zjednoczonym, będzie to równoznaczne z udziałem w agresji militarnej przeciwko Iranowi.
Polityk dodał, że w świetle międzynarodowego prawa sojusz Stanów Zjednoczonych i Rumunii byłby nielegalny. Zaapelował przy tym do obcych krajów, aby nie angażowały się w wojnę na Bliskim Wschodzie.
Współpraca USA i Rumunii
Rumunia chce udostępnić USA Bazę Lotniczą im. Mihaila Kogălniceanu. Znajduje się ona w pobliżu rumuńskiej miejscowości Konstanca. Z obiektu mają korzystać latające cysterny, stanowiące wsparcie amerykańskich operacji na terenie Iranu.
Już od 15 marca pierwsze statki powietrzne KC-135 Stratotanker ze Stanów Zjednoczonych dotarły do rumuńskiej bazy. Ich przybycie, wraz z dotarciem na miejsce amerykańskich żołnierzy, potwierdził szef Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) w Rumunii Angel Tîlvăr. Na pokładzie miało jednak nie być żadnej broni ani materiałów wybuchowych.
Wojna na Bliskim Wschodzie
Operacja zwana przez Donalda Trumpa „Epicką Furią” (ang. Epic Fury), czyli wojna na Bliskim Wschodzie, rozpoczęła się 28 lutego. USA oraz Izrael zaatakowały wtedy Iran, a w efekcie zamordowano irańskiego najwyższego przywódcę Alego Chamenei. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski w kierunku wielu krajów Zatoki Perskiej, celując przede wszystkim w znajdujące się tam amerykańskie bazy.
Prezydent Iranu stwierdził bowiem, że morderstwo jego wodza jest wypowiedzeniem wojny wobec wszystkich muzułmanów. Z kolei według Stanów Zjednoczonych przejście do militarnych działań było koniecznością, gdyż panujący w zaatakowanym przez nich państwie reżim stwarzał zagrożenie. Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie wielu Irańczyków z radości wyszło na ulicę.