Dziesiątki myśliwców na niebie, świat patrzy z niepokojem. Takiej mobilizacji sił jeszcze nie było
Największa jak dotąd fala amerykańskich myśliwców zmierza w stronę Iranu. Stany Zjednoczone mobilizują siły na Bliskim Wschodzie, a jednocześnie nakładają ograniczenia wizowe na przedstawicieli irańskich władz oraz liderów branży telekomunikacyjnej.
Sankcje i mobilizacja wojskowa
Departament Stanu USA poinformował o nałożeniu ograniczeń wizowych na 18 osób powiązanych z irańskim aparatem państwowym. Równocześnie w kierunku Bliskiego Wschodu skierowano znaczną flotę samolotów wojskowych, w tym nowoczesne myśliwce F-22 Raptor, F-16 Fighting Falcon oraz F-35A Lightning II.
Według dostępnych danych, część maszyn wystartowała z brytyjskiej bazy RAF Lakenheath i została skierowana do Jordanii. W regionie mają one stanowić zaplecze dla ewentualnych operacji wojskowych.
Zobacz więcej: Zapytał Obamę, czy kosmici istnieją. Odpowiedź zszokowała świat
Głos zabiera Donald Trump
Do napiętej sytuacji odniósł się prezydent USA Donald Trump. Na swojej platformie społecznościowej zasugerował, że w przypadku braku porozumienia z Teheranem możliwe będzie wykorzystanie strategicznych baz wojskowych, takich jak Diego Garcia czy Fairford.
Zobacz więcej: Wielki wyciek danych znanych polityków. 700 skanów paszportów w sieci
Rosja i Iran zacieśniają współpracę
W odpowiedzi na rosnące napięcia Iran planuje wspólne ćwiczenia marynarki wojennej z Rosja w Zatoce Omańskiej oraz na północnym Oceanie Indyjskim. Manewry mają na celu m.in. zwiększenie bezpieczeństwa morskiego oraz koordynację działań przeciwko zagrożeniom w regionie.
Eksperci podkreślają, że obecna mobilizacja sił przez USA może oznaczać przygotowania do długotrwałej kampanii militarnej, a sytuacja na Bliskim Wschodzie staje się coraz bardziej napięta.