Dron znaleziony w Wielkopolsce. Służby w akcji, wydano pilny komunikat
Dron znaleziony na terenie kopalni w Wielkopolsce. Miejsce i maszyna zostały zabezpieczone, a dochodzenie prowadzi żandarmeria wojskowa. Szef MON wprost mówi o pochodzeniu bezzałogowca.
Dron znaleziony na terenie kopalni
W czwartek 12 marca na terenie kopalni w Galczycach odnaleziono drona nieznanego pochodzenia. W wielkopolskiej miejscowości wydobywany jest węgiel bruntny. Służby otrzymały zgłoszenie po godzinie 11, a na miejscu błyskawicznie zaroiło się od policji, oraz żandarmerii wojskowej. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce odnalezienia bezzałogowca i prowadzą tam czynności wyjaśniające.
Wydział ŻW w Poznaniu, pod nadzorem prokuratora z Działu ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald, prowadzi czynności na miejscu odnalezienia niezidentyfikowanego obiektu powietrznego na terenie kopalni węgla brunatnego w Golczycach, pow. koniński. – brzmi komunikat żandarmerii wojskowej.
Czytaj także: Pierwsze orędzie najwyższego przywódcy Iranu. Padły groźby, świat wstrzymał oddech
Wydział ŻW w Poznaniu, pod nadzorem prokuratora z Działu ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald, prowadzi czynności na miejscu odnalezienia niezidentyfikowanego obiektu powietrznego na terenie kopalni węgla brunatnego w Golczycach, pow. koniński.
— Żandarmeria Wojskowa (@Zandarmeria) March 12, 2026
płk Paweł Durka pic.twitter.com/BxlsbIYYq4
Dron w Wielkopolsce. Szef MON komentuje sprawę
Na obecną chwilę nie wiadomo, jaki typ drona odnaleziono. Co zaskakujące, Minister Obrony Narodowej – Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że maszyna należy najpewniej do „naszych adwersarzy ze Wschodu”. Szef MON zasugerował tym samym, że bezzałogowiec należy do Białorusi lub Rosji. Jeśli się to potwierdzi, będzie to kolejny przypadek odnalezienia rosyjskich maszyn w Polsce.
Był to dron najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu. Ta sprawa podlega wyjaśnieniu przez żandarmerię wojskową i policję – powiedział dziennikarzom minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.
Zobacz też: Rosja grozi Polsce. Padły zatrważające słowa
Kolejna prowokacja Rosji?
Jeśli śledczy potwierdzą rosyjskie pochodzenie drona, może to oznaczać, że Kreml przeprowadził kolejną prowokację w Polsce. Taki scenariusz może też oznaczać aktywne działania wywiadu Moskwy na terytorium naszego kraju.
Rosyjskie służby mogą przygotowywać akcje sabotażowe oraz prowadzić rozpoznanie terenu. W przeszłości uszkadzały w Polsce infrastrukturę kolejową. Ich agenci podpalali również cywilne obiekty na terenie kraju. Z kolei 10 września armia Putina wysłała w kierunku Polski kilkanaście wojskowych dronów.