Rosja grozi Polsce. Padły zatrważające słowa
Rosja grozi Polsce i innym krajom bałtyckim. Dyrektor Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej zasugerował, że nasz kraj rzekomo ma w planach rozmieszczenie min przeciwpancernych, które miałyby pojawić się wzdłuż granic z Białorusią oraz obwodem królewieckim. To miałoby skutkować poważnymi konsekwencjami.
Kolejna odsłona rosyjskiej propagandy
Jak powiedział podczas wizyty na Białorusi dyrektor Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej, Polska oraz państwa bałtyckie podobno mają stosować wobec Rosji „agresywną politykę”. Jego zdaniem nasz kraj miałby rzekomo mieć w planie rozmieszczenie nawet dwóch milionów min przeciwpancernych, które miałyby zostać umiejscowione wzdłuż granicy z Białorusią oraz obwodem królewieckim. Dodatkowo Siergiej Naryszkin twierdzi, że Warszawa miałby ubiegać się o dostęp do amerykańskiej broni jądrowej.
Polska przynajmniej w retoryce nieustannie potrząsa bronią – tłumaczył.
Rosja grozi Polsce
Podczas tej przemowy dyrektor Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej wspomniał również, że w sytuacji, gdyby doszło do bezpośredniej konfrontacji Rosji i Białorusi z NATO, to właśnie Polska, a także pozostałe kraje znajdujące się nad Bałtykiem, miałyby w pierwszej kolejności ponieść konsekwencje tych ewentualnych działań.
Powinny zdać sobie sprawę, że będą pierwszymi celami odwetowych uderzeń – mówił.
Zdaniem niektórych analityków zapowiedzi te mogą sugerować, ze w przypadku konfliktu Rosja mogłaby uderzyć w państwa NATO, które znajdują się najbliżej granicy Federacji Rosyjskiej oraz Białorusi. Warto jednak pamiętać, że eksperci niejednokrotnie podkreślali, że takie słowne działania takie często mają charakter propagandowy.