Dramat po sesji Rady Miasta. Nie żyje radny, jego syn przekazał druzgocące wieści
Nie żyje radny Jan Pszczoła. Wieloletni samorządowiec dostał wylewu tuż po burzliwej sesji rady miasta. Niestety, zmarł w sobotni wieczór w szpitalu, co potwierdziła rodzina polityka.
Nie żyje Jan Pszczoła
W sobotni wieczór 21 lutego 2026 zmarł radny miasta Radom Jan Pszczoła. Informacje o śmierci przekazał jego syn za pośrednictwem mediów społecznościowych. Tragiczne wieści potwierdził także radny Piotr Szprendałowicz. Rodzinie i bliskim zmarłego kondolencje składają przedstawiciele władz miasta oraz mieszkańcy Radomia.
Wczoraj wieczorem (w sobotę – red.) zmarł Jan Pszczoła, mąż, tata, ukochany dziadek – czytamy w mediach społecznościowych.
Jan Pszczoła zasłabł po radzie miasta
Podczas burzliwej debaty w piątek 20 lutego 2026 roku w Radomiu omawiano „potępienie władz miasta za zorganizowanie w związku z obchodami rocznicy Czerwca’76 potańcówki w klimacie PRL”. Wniosek o radę wystosowali politycy PiS.
Jan Pszczoła miał przemawiać jako ostatni. Radny był związany z partią Nowa Lewica i miał być przeciwny wnioskom Prawa i Sprawiedliwości. Po jego przemówieniu część osób zaczęło skandować: „Precz z komuną”. Radny zasłabł tuż po sesji rady miasta. Trafił do szpitala z rozległym wylewem, gdzie później zmarł.
Zobacz też: Donald Trump podjął szokującą decyzję. Cały świat patrzy z niepokojem
Prezydent Radomia zareagował na wydarzenia podczas rady
Prezydent Radomia Radosław Witkowski odniósł się w mediach społecznościowych do napiętej atmosfery towarzyszącej ostatnim obradom Rady Miejskiej. Jak wskazał, wydarzenia z minionych dni, w tym przebieg piątkowej sesji, odbiegały od standardów merytorycznej dyskusji.
„Rada Miejska to przestrzeń do rzeczowej debaty. Niestety kilka ostatnich dni, a także wczorajsza sesja upłynęły pod znakiem hejtu i słownej agresji” – napisał na Facebooku.
W swoim wpisie stanowczo sprzeciwił się takiej formie prowadzenia sporu.
„Chcę powiedzieć jasno: nie ma mojej zgody na to, by hejt, nienawiść i agresja słowna stały się elementem debaty publicznej w naszym mieście” – zaznaczył.
Jednocześnie podkreślił, że różnice poglądów są nieodłącznym elementem demokracji, jednak przekraczanie granic wzajemnego szacunku prowadzi do sytuacji, które nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej.
Czytaj także: Polska ma nowego milionera. Padła „szóstka” w Lotto, takie liczby wylosowano