Dramat po sesji Rady Miasta. Nie żyje radny, jego syn przekazał druzgocące wieści

Nie żyje Jan Pszczoła, fot. Pixabay/ @JerzyGórecki Nie żyje Jan Pszczoła, fot. Pixabay/ @JerzyGórecki

Nie żyje radny Jan Pszczoła. Wieloletni samorządowiec dostał wylewu tuż po burzliwej sesji rady miasta. Niestety, zmarł w sobotni wieczór w szpitalu, co potwierdziła rodzina polityka.

Nie żyje Jan Pszczoła

W sobotni wieczór 21 lutego 2026 zmarł radny miasta Radom Jan Pszczoła. Informacje o śmierci przekazał jego syn za pośrednictwem mediów społecznościowych. Tragiczne wieści potwierdził także radny Piotr Szprendałowicz. Rodzinie i bliskim zmarłego kondolencje składają przedstawiciele władz miasta oraz mieszkańcy Radomia.

Wczoraj wieczorem (w sobotę – red.) zmarł Jan Pszczoła, mąż, tata, ukochany dziadek – czytamy w mediach społecznościowych.

Jan Pszczoła zasłabł po radzie miasta

Podczas burzliwej debaty w piątek 20 lutego 2026 roku w Radomiu omawiano „potępienie władz miasta za zorganizowanie w związku z obchodami rocznicy Czerwca’76 potańcówki w klimacie PRL”. Wniosek o radę wystosowali politycy PiS.

Jan Pszczoła miał przemawiać jako ostatni. Radny był związany z partią Nowa Lewica i miał być przeciwny wnioskom Prawa i Sprawiedliwości. Po jego przemówieniu część osób zaczęło skandować: „Precz z komuną”. Radny zasłabł tuż po sesji rady miasta. Trafił do szpitala z rozległym wylewem, gdzie później zmarł.

Zobacz też: Donald Trump podjął szokującą decyzję. Cały świat patrzy z niepokojem

Prezydent Radomia zareagował na wydarzenia podczas rady

Prezydent Radomia Radosław Witkowski odniósł się w mediach społecznościowych do napiętej atmosfery towarzyszącej ostatnim obradom Rady Miejskiej. Jak wskazał, wydarzenia z minionych dni, w tym przebieg piątkowej sesji, odbiegały od standardów merytorycznej dyskusji.

„Rada Miejska to przestrzeń do rzeczowej debaty. Niestety kilka ostatnich dni, a także wczorajsza sesja upłynęły pod znakiem hejtu i słownej agresji” – napisał na Facebooku.

W swoim wpisie stanowczo sprzeciwił się takiej formie prowadzenia sporu.

„Chcę powiedzieć jasno: nie ma mojej zgody na to, by hejt, nienawiść i agresja słowna stały się elementem debaty publicznej w naszym mieście” – zaznaczył.

Jednocześnie podkreślił, że różnice poglądów są nieodłącznym elementem demokracji, jednak przekraczanie granic wzajemnego szacunku prowadzi do sytuacji, które nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej.

Czytaj także: Polska ma nowego milionera. Padła „szóstka” w Lotto, takie liczby wylosowano

 
Michał Pokorski

Michał Pokorski - Redaktor

Dziennikarz portalu New Media 24. W trakcie swojej kariery relacjonował najważniejsze wydarzenia z kraju i zza granicy, w tym np. igrzyska olimpijskie, wybory prezydenckie, czy też konklawe. W pracy stawia na rzetelność, nowatorskie podejście, wiarygodność źródeł oraz przestrzeganie zasad etyki dziennikarskiej. Publikował i tworzył materiały m.in. na portalach Onet, Goniec, Goniec Sport, Mistrzowie Polski czy też dla Akademickiego Radia Luz.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze