Zostały godziny do walki skoczków o medale, a tu takie wieści. Polacy nie mogli się tego spodziewać
Zimowe igrzyska olimpijskie we Włoszech trwają, a do treningu przed konkursem przystąpili skoczkowie narciarscy. Mimo, że Polacy nie znajdują się w gronie faworytów, niedzielny występ wlał wiele optymizmu w serca fanów Biało-Czerwonych. Błysk Kacpra Tomasiaka!
Igrzyska olimpijskie 2026. Skoczkowie już po treningu
W niedzielę 8 lutego 2026 roku odbył się trening skoczków narciarskich na skoczni normalnej. Był to ostatni sprawdzian zawodników przed poniedziałkowym konkursem, w którym rozdane będą już medale. Na skoczni normalnej (HS 109) we włoskim Predazzo zaprezentowało się trzech Polaków: Kamil Stoch, Kacper Tomasiak oraz Paweł Wąsek.
Jako pierwszy swoją próbę oddał Wąsek. Nasz zawodnik pofrunął na 98. metr i bez problemu wylądował skok. Był to przyzwoity wynik, który napawał optymizmem przed kolejnymi próbami. Później na skoczni zaprezentowali się Stoch i Tomasiak i zaskoczyli widzów.
Polacy zaskoczyli na igrzyskach olimpijskich
Drugim z Polaków na belce zasiadł Kamil Stoch. Nasz mistrz z Zębu wylądował także na 98. metrze, jednak miał dużo gorsze warunki. Dzięki rekompensacie ostatecznie I trening zakończył na 8. miejscu.
Jeszcze lepiej spisał się za to Kacper Tomasiak. 18-latek pofrunął pół metra dalej od swoich kolegów (co na skoczni normalnej jest dużą różnicą) w trudnych warunkach i objął prowadzenie. Polaka wyprzedził tylko Niemiec Philip Raimund i finalnie trening numer 1 zakończył na 2. lokacie.
ALEŻ TO BYŁ SKOK!!!
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) February 8, 2026
Kacper Tomasiak poleciał znakomite 98,5 metra i zajął - 𝐮𝐰𝐚𝐠𝐚 🥁 - drugie miejsce w pierwszym niedzielnym treningu na skoczni normalnej.
Czyżby była to zapowiedź czegoś epokowego w poniedziałek? 👀#MilanoCortina2026 #TeamPL #skijumpingfamily pic.twitter.com/ulJNriSgXV
Igrzyska w Predazzo. Kapitalne skoki Polaków
W drugiej serii treningowej Paweł Wąsek uzyskał imponujące 100,5 metra, jednak miał korzystne warunki i finalnie dało mu to 17. lokatę. Kamil Stoch w gorszych warunkach powtórzył skok na 98. metr i zakończył trening na 13. miejscu. Prawdziwą bombę odpalił za to Kacper Tomasiak. Młody skoczek skoczył 104,5 metra, uzyskując drugą odległość tej serii. Ostatecznie pozwoliło mu to objąć 5. pozycję.
W ostatniej serii konkursowej nie wystartował Kacper Tomasiak. Młody zawodnik zapewne uznał, że nie warto przeciążać organizmu, zwłaszcza przy tak dobrych wynikach. Pozostał dwójka zakończyła zmagania na 19. i 24. miejscu.
Konkurs olimpijski na skoczni normalnej w Predazzo rozpocznie się w poniedziałek 9 lutego o godzinie 19.