Trudno uwierzyć, ile Maja Chwalińska zarobiła już na Roland Garros. Więcej niż przez całą karierę
Maja Chwalińska osiągnęła ogromny sukces w stolicy Francji. 24-letnia tenisistka awansowała do finału wielkoszlemowego French Open. Choć to jeszcze nie koniec przygody w Paryżu, to już teraz wiadomo, że Maja Chwalińska będzie mogła liczyć na gigantyczny przelew. Kwota przyprawia o zawrót głowy.
Fantastyczna gra Mai Chwalińskiej
Maja Chwalińska odniosła spektakularny sukces podczas turnieju w Paryżu. 24-letnia tenisistka najpierw pokonała aktualną mistrzynię olimpijską z Chin, Qinwen Zheng (6:4, 6:0). Następnie, w takim samym stosunku wygrała z Belgijką Elise Mertens. W kolejnych rundach Polka zmierzyła się i zwyciężyła z Greczynką Marią Sakkari, reprezentantką gospodarzy Diane Parry, a także z Rosjanką Anną Kalinską. W półfinale Polka zmierzyła się z Dianą Sznajder, pokonując ją 7:6(4), 6:4. Po wejściu do finału tenisistka chwyciła za mikrofon i przyznała, że choć nie czuje się najlepiej, to jest bardzo szczęśliwa.
To jak sen. Nie wiem, co się dzieje. Jestem bardzo szczęśliwa. Nie czuję się rewelacyjnie, nie będę kłamać. To niesamowicie wymagające, grać dzień po dniu z najlepszymi na świecie – mówiła Chwalińska.
Zobacz więcej: Ledwo Chwalińska awansowała do finału Rolland Garros, a tu taki komunikat. Doszło do ważnej zmiany
Stan zdrowia Mai Chwalińskiej
O przygotowaniach do kluczowego meczu 24-letniej tenisistki opowiedziała w TVN24 członkini jej sztabu, Aleksandra Musiał. Podkreśliła, że w piątek Maja będzie miała okazję do odpoczynku i regeneracji. Wyjawiła również, że Chwalińska zmaga się aktualnie z przeziębieniem, ale sytuacja jest pod kontrolą.
Jest troszkę przeziębiona, ale to jest po kontrolą. Pogoda w Paryżu jest zmienna. Było zimno, potem upalnie i teraz znów jest „zima”. Robimy wszystko, by postawić ją na nogi – podkreśliła Aleksandra Musiał w TVN24.
Taka kwota trafi na konto Mai Chwalińskiej
Dotychczasowe wygrane Mai Chwalińskiej przyniosły jej nie tylko ogromne uznanie i sławę, ale przełożą się również na niemały przypływ gotówki. Zwycięstwo z Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marią Sakkari, Diane Parry, Anną Kalinską oraz Dianą Sznajder zapewni jej premię gwarantowaną w wysokości 750 tys. euro brutto, czyli ok. 3,18 mln złotych.
Za awans do finału 24-latka będzie mogła liczyć na dodatkowe 1,4 mln euro, czyli około 5 mln 937 tys. złotych. To jednak jeszcze nie wszystko. W sobotnim starciu Chwalińska może podwoić tę kwotę. Zwyciężczyni tegorocznej edycji turnieju Rolland Garros otrzyma przelew w wysokości 2,8 mln euro, co w przeliczeniu na złotówki daje kwotę 11 mln 874 tys.