W nocy ambasador USA napisał o Polsce. Takich słów nikt się nie spodziewał
Ambasador USA skomentował w nocy weto prezydenta Polski ws. Aktu o Usługach Cyfrowych. Amerykański urzędnik twierdzi, że Nawrocki zasługuje na „wielkie uznanie”.
Nocny wpis ambasadora USA
W nocy z 14 na 15 stycznia Tom Rose zamieścił na X wpis na temat weta Karola Nawrockiego ws. ustawy cyfrowej. Ambasador Stanów Zjednoczonych (USA) stwierdził, że prezydentowi należy się „wielkie uznanie”:
Polska wie, o co chodzi – konkurencyjność równa się przetrwaniu. Dlatego prezydentowi Nawrockiemu należy się wielkie uznanie za zawetowanie przyjęcia przez Polskę karnego i antyamerykańskiego unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA).
Co to DSA? DSA (Akt o Usługach Cyfrowych) to unijne prawo, które nakazuje portalom internetowym szybciej usuwać nielegalne treści i lepiej pilnować porządku w sieci. Krytycy ostrzegają jednak, że te przepisy mogą ułatwiać cenzurę i nakładać na firmy zbyt wysokie kary, co utrudnia rozwój nowym technologiom.
Poland gets it—competitiveness equals survival. That is why President @NawrockiKn deserves great credit for vetoing Polands adoption of the EU’s punitive and anti-American Digital Services Act.
— Tom Rose (@TomRoseIndy) January 14, 2026
The DSA would have weakened Poland in so many way. It would stifle innovation, punish…
Dlaczego Nawrocki zawetował ustawę cyfrową?
W nocnym wpisie Rose wytłumaczył również, dlaczego weto prezydenta ws. ustawy cyfrowej było dobrą decyzją. Amerykański ambasador stwierdził, że nowelizacja hamowałaby rozwój naszego kraju:
DSA osłabiłoby Polskę na wielu polach. Tłumiłoby innowacje, karało za osiągnięcia, tworzyło ogromne bariery dla nowych graczy na rynku i sprawiło, że skalowanie polskich firm stałoby się niemal niemożliwe. Odciągnęłoby kapitał od polskich innowacji i przekazało go brukselskim biurokratom, prawnikom oraz audytorom, zastępując jasne zasady uznaniowością organów regulacyjnych.
Karol Nawrocki zawetował ustawę DSA, ponieważ obawiał się wprowadzenia „cenzury administracyjnej”. Z tego powodu Kancelaria Prezydenta uznała, że nowe przepisy dają prezesowi UKE zbyt dużą władzę. Dodatkowo urzędnicy wskazali na brak ochrony tego urzędu przed naciskami politycznymi. W efekcie mogłoby to doprowadzić do sterowania treściami w internecie przez polityków.
Czy Polska powinna stosować unijne przepisy?
Tom Rose ze Stanów Zjednoczonych dodał, że Polska powinna być niezależna od innych państw Unii Europejskiej (UE). Ambasador USA stwierdził, że Polska powinna tworzyć własne przepisy:
Polska nie wygrywa poprzez stasowanie się do przepisów dotyczących technologii zbudowanych gdzie indziej. Polska wygrywa poprzez budowanie, skalowanie i eksport.
Amerykański urzędnik uderzył także w UE, poddając pod wątpliwość skalę jej wpływów:
System, który karze za dużą skalę działania, zapewnia zależność, a nie suwerenność.
Akt o Usługach Cyfrowych
Nowa unijna ustawa DSA miała chronić użytkowników, a w szczególności dzieci, korzystających z internetu. Głównymi punktami Aktu o Usługach Cyfrowych miały być:
- Walka z nielegalnymi treściami: Platformy muszą szybciej reagować na zgłoszenia dotyczące mowy nienawiści, oszustw czy podróbek.
- Większa przejrzystość: Serwisy muszą wyjaśniać, dlaczego usuwają treści oraz jak działają ich algorytmy polecające posty.
- Ochrona nieletnich: Całkowity zakaz wyświetlania reklam profilowanych skierowanych do dzieci i młodzieży.
- Zakaz „dark patterns”: Koniec z manipulacyjnymi interfejsami, które utrudniają wypisanie się z subskrypcji lub wymuszają zgody marketingowe.
- Nadzór nad gigantami: Największe platformy (VLOPS) podlegają ścisłym audytom i gigantycznym karom (do 6% rocznego obrotu) za łamanie przepisów.