Szokujące doniesienia. Karol Nawrocki spotkał się z „Dragonem”
Karol Nawrocki na początku stycznia spotkał się z „Dragonem” na Jasnej Górze. Powitanie obu panów wywołało falę kontrowersji, a teraz na jaw wychodzą nowe fakty. Choć prezydent miał nie znać przeszłości „Dragona”, ciążące na nim zarzuty są poważne.
Karol Nawrocki na pielgrzymce kibiców
Karol Nawrocki w styczniu wziął udział w pielgrzymce kibiców na Jasną Górę. Jego obecność w Częstochowie wzbudziła ogromne emocje wśród uczestników. Tłum przywitał wówczas prezydenta gromkimi brawami oraz okrzykami.
Podczas wystąpienia na Jasnej Górze Nawrocki podkreślał znaczenie wspólnych wartości chrześcijańskich, mówiąc o jedności, miłości, miłosierdziu i otwartości na drugiego człowieka jako fundamentach, które łączą wszystkich bez względu na różnice. Po części oficjalnej spotkał się także z przedstawicielami środowiska kibicowskiego.
Według informacji Wirtualnej Polski, w jednej z sal klasztornych przywitał się m.in. z Tomaszem P., znanym jako „Dragon”, postacią rozpoznawalną wśród kibiców Jagiellonii Białystok. Zdaniem portalu był on powiązany z działalnością przestępczą, w tym kierowaniem zorganizowaną grupą, udziałem w bójkach oraz propagowaniem faszyzmu.
Kibice na Jasnej Górze:
— Max Hübner (@HubnerrMax) January 10, 2026
"CZOŁEM, PANIE PREZYDENCIE!"
Prezydent Karol Nawrocki:
"CZOŁEM, KIBICE!"
Nie do podrobienia jest ta aura. pic.twitter.com/v7vvV7Vza3
Karol Nawrocki nie znał sytuacji prawnej „Dragona”?
Rzecznik Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, podkreślał wówczas, że prezydent nie znał sytuacji prawnej Tomasza P. i nie miał świadomości jego przeszłości. Tymczasem jak podają media, „Dragon” oczekuje obecnie na wyrok sądu drugiej instancji po tym, jak w 2024 roku sąd skazał go na sześć lat więzienia za dziesięć różnych przestępstw. W tym m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, udział w pobiciach oraz propagowanie nazizmu.
Jak informuje „Rzeczpospolita”, uzasadnienie nieprawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku liczy 280 stron i obejmuje 46 oskarżonych. Aż 31 z nich, w tym Tomasz P., złożyło apelację. Z dokumentu wyłania się obraz stopniowego przenikania środowisk kibicowskich w Białymstoku ze strukturami faszystowsko-nazistowskimi. Sąd przypomniał m.in. wydarzenia z 2005 roku, gdy 19-letni kibic Jagiellonii został brutalnie pobity i ugodzony nożem w drodze do szkoły. Był to wynik konfliktu zwaśnionych grup kibiców, co znacząco wpłynęło na dalszą radykalizację środowiska.
Zobacz: Skandal na Jasnej Górze. Trudno uwierzyć, z kim witał się Karol Nawrocki
„Dragon” oskarżany o poważne przestępstwa
Według ustaleń sądu, o których pisze m.in. „Wprost”, w kolejnych latach dominującą rolę wśród pseudokibiców zaczęli odgrywać skinheadzi. W 2009 roku powstała zorganizowana grupa nastawiona na regularne bójki z kibicami innych klubów. Na jej czele stał Tomasz P., który dzięki wieloletniej aktywności w tym środowisku zyskał duży autorytet i realny wpływ na jego funkcjonowanie. Z akt sprawy wynika, że „Dragon” brał udział w licznych brutalnych starciach, tzw. ustawkach i bójkach „od bandy do bandy”.
Jego rola nie ograniczała się wyłącznie do udziału w przemocy, lecz obejmowała także selekcjonowanie uczestników. W 2009 roku współtworzył także grupę, której celem było nawoływanie do nienawiści na tle rasowym i narodowościowym oraz popełnianie przestępstw z takich pobudek. Oprócz tego zarzuty dotyczyły m.in. nielegalnej sprzedaży alkoholu, pobicia czy też werbowanie ochroniarzy do agencji towarzyskiej. W ocenie sądu skala, różnorodność oraz długotrwałość tych działań świadczą o głębokiej demoralizacji oskarżonego.