Po 6h zakończyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Pilny komunikat Pałacu
Po zakończeniu obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego KPRP zabrała głos: „Nie chodziło o atak na rząd”. Obrady trwały aż 6 godzin.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego
W środę 11 lutego odbyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego (RBN). Tuż po zakończeniu posiedzenia Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (KPRP) zamieściła w mediach społecznościowych nagranie z konferencji prasowej. W spotkaniu z mediami brali udział: Zbigniew Bogucki, Sławomir Cenckiewicz oraz Marcin Przydacz.
Co to Rada Bezpieczeństwa Narodowego? To konstytucyjny organ doradczy, który zebrał się dzisiaj, 11 lutego 2026 roku, pod przewodnictwem prezydenta Karola Nawrockiego. To burzliwe posiedzenie dotyczyło strategicznych interesów Polski, ponieważ sytuacja wymagała pilnych wyjaśnień.
11 02 2026 r. Pałac Prezydencki. Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego https://t.co/ZMznwZ78Vt
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) February 11, 2026
Obrady trwały 6 godzin
Zbigniew Bogucki rozpoczął swoje przemówienie podkreślając, że posiedzenie trwało aż 6 godzin:
RBN trwała blisko 6 godzin. Już sam ten fakt przesądza o tym, jak potrzebna była ta dyskusja i jak celna była decyzja prezydenta RP Karola Nawrockiego o tym, żeby zwołać RBN.
Polityk dodał, że wszystkie trzy punkty agendy spotkania były omawiane „bardzo długo”. Obrady dotyczyły trzech tematów:
- SAFE – pożyczki na polskie zbrojenia,
- Rada Pokoju oraz
- wątpliwości ws. marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzasstego.
„Nie chodziło o atak”
W swojej wypowiedzi szef KPRP odniósł się do programu SAFE. Stwierdził, że wybrzmiało „bardzo wiele pytań”, a na początku nie padały żadne odpowiedzi. Jednak zapewnił, że ostatecznie rząd odpowiedział na wątpliwości prezydenta:
W trakcie dyskusji udało przekonać się rządzących, pana premiera Tuska, żeby odpowiadać na te pytania ze strony pana prezydenta. Bo to nie jest kwestia ciekawości, tylko szczegółów tego ważnego, ale wymagającego wyjaśnień i pogłębionej analizy programu.
Przedstawiciel Karola Nawrockiego podkreślił przy tym, że celem kancelarii nie był atak:
Nie chodziło o atak na rząd, ale o odpowiedzialną decyzję, która musi w przyszłości zapaść. To będzie decyzja pana prezydenta w związku z koniecznością podpisania lub odmowy podpisania ustawy.
Spór Nawrocki-Czarzasty
W kwestii marszałka Sejmu szef KPRP jasno zaznaczył, że to nie jest spór Nawrocki-Czarzasty:
Chciałem jasno zaznaczyć i bardzo mocno podkreślić, chociaż robił to już pan prezydent w jawnej części podczas swojego wystąpienia: to nie jest kwestia i spór na linii Nawrocki-Czarzasty.
Zaznaczył, że sprawa ta dotyczyła bezpieczeństwa. Marszałek pełni bowiem funkcję ustrojową. Oznacza to, że jest drugą najważniejszą osobą w państwie. Z kolei w przypadku nagłej potrzeby to właśnie Włodzimierz Czarzasty przejąłby obowiązki prezydenta. Spór toczy się o to, że przez pewien czas polityk nie miał uprawnień do dostępu do informacji „ściśle tajnych”.
Jak przekazał Zbigniew Bogucki, kwestia ta nie została wyjaśniona:
Pan marszałek uznał, że właściwie nie będzie odpowiadał na te pytania, czy rozwiewał tych wątpliwości.