Krystyna Pawłowicz w młodości była pięknością. Niczym Demi Moore
Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
Krystyna Pawłowicz bez wątpienia jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w polskiej polityce. Niewiele osób wie, że w czasach młodości była spektakularną pięknością. Zdjęcia sprzed lat robią ogromne wrażenie.
Jakie wykształcenie ma Krystyna Pawłowicz?
Krystyna Pawłowicz jest bardzo aktywną użytkowniczką mediów społecznościowych. Regularnie publikuje tam wpisy, nie stroniąc od kontrowersji, co nie przysparza jej sympatyków. Jak wyglądała jednak jej droga do świata polityki?
Była sędzina Trybunału Konstytucyjnego ukończyła studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W 1979 roku kończyła aplikację sędziowską, a kilka lat później została doktorem nauk prawnych. W latach 2007-2011 była zatrudniona na stanowisku profesora nadzwyczajnego swojej alma mater i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Przez większość kariery politycznej była nieformalnie związana z Prawem i Sprawiedliwością, z którego rekomendacji trafiła do Trybunału Konstytucyjnego. Prywatnie jest niezamężna i bezdzietna. Wiele lat spędziła, opiekując się chorymi rodzicami. Obecnie przebywa na emeryturze, którą spędza w mieszkaniu na stołecznym Ursusie.
Krystyna Pawłowicz była prawdziwą pięknością
Krystyna Pawłowicz jakiś czas temu opublikowała w mediach społecznościowych swoje zdjęcia z czasów młodości. Większość z nich powstała, gdy była studentką. Nosiła wówczas półdługie, rozpuszczone blond włosy, dopasowane ubrania i kolorową biżuterię. Nie sposób nie zauważyć, że wyróżniała się urodą spośród rówieśniczek.
Zdjęcia Krystyny Pawłowicz spotkały się z ogromnym odzewem ze strony komentujących. Większość z nich była pod dużym wrażeniem i nie szczędziła jej komplementów i ciepłych słów. Nie obeszło się jednak bez subtelnych złośliwości.
Pani Profesor, proszę nosić rozpuszczone włosy, jak najczęściej!
I cóż się po drodze stało? Gdzie ten uśmiech?
Krótko i treściwie: bardzo urodziwie!
Muszę przyznać po męsku: niezła laska z pani profesor!
Bardzo sympatycznie Pani wyglądała, jeszcze wtedy w oczach nie można było dostrzec szaleństwa.
Również sama polityczka docenia własne walory. W jednym z wpisów na platformie X porównała się do znanej aktorki Demi Moore. Skromnie stwierdziła, że przemiana gwiazdy jej nie imponuje, bo sama 10 lat temu zachwycała urodą bez interwencji chirurga.