Donald Tusk z samego rana zabrał głos po RBN. Zaskakujące oświadczenie
Donald Tusk wygłosił oświadczenie tuż przed swoim wylotem do Brukseli. Mowa premiera dotyczyła wczorajszej Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołanej przez Karola Nawrockiego. Prezes Rady Ministrów ostro odniósł się do prezydenta i kwestii omawianych na debacie.
Poranne oświadczenie Donalda Tuska po RBN
W czwartek 12 lutego 2026 roku Donald Tusk wygłosił krótkie oświadczenie tuż przed swoim wylotem do Brukseli. Premier RP postanowił odnieść się w nim do wczorajszej Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołanej przez Karola Nawrockiego.
Jak mówił Prezes Rady Ministrów, ważnym punktem obrad była kwestia programu SAFE. To około 44 mld niskooprocentowanych pożyczek z UE na obronność państw członkowskich. Donald Tusk wyraził nadzieję, że inicjatywa spotka się z przychylnością Pałacu Prezydenckiego, jednak ma pewne obawy:
Nie za bardzo zrozumiałem, na czym polegają wątpliwości pana prezydenta i jego współpracowników. Zarówno szef MON, jak i generałowie przedstawili zborną informację na ten temat. Mam nadzieję, że te wątpliwości czy takie grymasy niechęci, jakie się pojawiły w czasie tej dyskusji, nie są wstępem do weta. Mam nadzieję, że cała Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie była wyłącznie po to, aby przygotować opinię publiczną do prezydenckiego weta. To byłaby, nomem omen, niepowetowana strata, gdyby prezydent się na to zdecydował (…) – powiedział Tusk.
Donald Tusk o RBN
Szef rządu odniósł się też do Rady Pokoju utworzonej przez Donalda Trumpa. Jak zaznaczył, uczestnictwo Polski w tym projekcie budzi wątpliwości, a ideę organizacji trzeba przedyskutować. Zdaniem Donalda Tuska, USA to ważny partner, ale nasz kraj „nie będzie niczyim wasalem”:
Powinniśmy wykorzystywać nasze dobre relacje na całym świecie, żeby wynikały z tego korzyści dla Polski. Nasz kraj jest wiernym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Jestem zwolennikiem więzi transatlantyckich. Nie będziemy jednak niczyim wasalem (…)
Dziś Rada Pokoju wydaje się przedsięwzięciem innowacyjnym, ale nie można tylko potakiwać. Wiem to doskonale. Obserwowałem polityków, którzy tylko potakują i nie kończy się to dobrze. Wiele państw ma wątpliwości wobec Rady Pokoju (…) – mówił premier.
Prezes Rady Ministrów zdecydował się także odnieść do debaty ws. Włodzimierza Czarzastego. W jego opinii RBN to nie miejsce na omawianie „kontaktów towarzyskich”. Premier ostro odniósł się także do Karola Nawrockiego. Jak mówił, to prezydent powinien pierwszy sprawdzić „środowisko w jakim się obraca”:
Rada Bezpieczeństwa Narodowego to nie jest miejsce, gdzie dyskutuje się o kontaktach towarzyskich. To było bardzo nieostrożne ze strony prezydenta Nawrockiego, by czynić zarzuty z faktu, że ktoś obraca się w nieodpowiednim towarzystwie.
Prezydent Nawrocki powinien być szczególnie ostrożny w formułowaniu oskarżeń, że jak ktoś się obraca w złym towarzystwie, to go dyskwalifikuje. Wiecie państwo, o czym mówię. Takie argumenty mogą obrócić się przeciwko niemu. Z tego powodu po dyskusji w dwóch ważnych punktach opuściłem spotkanie. Pan minister Siemoniak przekazał informacje na temat tej pseudoafery – skomentował Donald Tusk.
Zobacz też: Nie żyje uwielbiany aktor. Osierocił 6 dzieci
Rada Bezpieczeństwa Narodowego
W środę 11 lutego 2026 roku odbyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego zwołana przez Karola Nawrockiego. Prezydent RP w przemówieniu otwierającym obrady sporą część poświęcił Włodzimierzowi Czarzastemu. Jak mówił, Marszałek Sejmu jest najbliżej prezydentury, a jego „wschodnie kontakty towarzysko-biznesowe” budzą wiele wątpliwości i niejasności:
Marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury. Gdyby Pan Bóg zdecydował się odwołać z tego świata prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dzisiaj, to jutro obowiązki prezydenta sprawowałby pan marszałek Włodzimierz Czarzasty (…)
Nie możemy sobie pozwolić na sytuację, w której obowiązki głowy państwa przejmie osoba, która nie ma poświadczenia do dostępu do informacji ściśle tajnych. – mówił Karol Nawrocki.
Obrady Rady Bezpieczeństwa Narodowego trwały blisko 6 godzin i zakończyły się po 20 czasu polskiego.