Danuta Wałęsa nie wytrzymała. Ujawniła prawdę o Lechu
Danuta Wałęsa od 1969 roku pozostaje żoną Lecha Wałęsy. Ich małżeństwo nigdy nie należało jednak do idealnych. Była pierwsza dama ujawniła, że jej mąż jest wielkim zwolennikiem patriarchatu i traktuje ją jak swoją własność.
Małżeństwo Lecha i Danuty Wałęsów nie jest udane?
Lech i Danuta Wałęsowie pozostają małżeństwem od blisko sześciu dekad. Doczekali się wspólnie ośmiorga dzieci: czterech córek i czterech synów. Przez wiele lat rodzina żyła w cieniu kariery politycznej byłego prezydenta. Nie jest tajemnicą, że odbiło się to na relacjach Wałęsów. Ich związek przechodził liczne kryzysy, a wspólne życie zdecydowanie nie było usłane różami.
Danuta Wałęsa niemal przez całe życie skupiała się na wychowywaniu dzieci, stroniąc od życia publicznego. Nierzadko czuła się bardzo samotna. W jednym z wywiadów wyznała, że jej małżeństwo trwało w rzeczywistości do 1980 roku.
Rodzina się skończyła, gdy żona wyłamała się z obowiązków małżeńskich. U mnie straciła. Nadal się szanujemy, ale to już nie jest moje dawne małżeństwo – ripostował Lech Wałęsa.
Były prezydent miał do małżonki żal, że wraz z wiekiem stawała się coraz bardziej asertywna i niezależna. Przestała spełniać jego życzenia i skupiła się na własnych pasjach i priorytetach. Odkąd każde z nich chadza własnymi ścieżkami.
Danuta Wałęsa ujawniła prawdę o swoim małżeństwie
Danuta Wałęsa jakiś czas temu była gościnią programu Agaty Młynarskiej „Jaka ona jest?”. Była pierwsza dama zdecydowała się na bardzo szczerze wyznanie. Jednocześnie żartowała, że gdy Lech Wałęsa zobaczy wywiad „to już ją z domu wygoni”.
Jak już byliśmy małżeństwem, mąż uważał mnie za swoją własność. On do tej pory uważa mnie za swoją własność. […] To jest patriarchat – mówiła, dodając, że jej mąż uważa, że może podejmować za nią każdą decyzję.
Z lekkim uśmiechem podkreśliła jednak, że teraz „jest już na innym etapie” i „należy do siebie”. Odpowiadając na pytanie Agaty Młynarskiej, wyjawiła, że wielokrotnie próbowała tłumaczyć Lechowi, że nie może traktować ludzi przedmiotowo.
On nie może tego zrozumieć, ale widzę, że cierpi. […] Ślub to rzecz święta. Osoba, którą on bierze, to jest dla niego i tylko dla niego – podsumowała Danuta Wałęsa.