Znany operator zwróci klientom pieniądze. UOKiK zdecydował
Sieć T-Mobile musi wypłacić rekompensaty klientom, którzy utracili rabat za nieterminowe płatności. Według UOKiK była to niedozwolona kara umowna.
T-Mobile wypłaci rekompensaty
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w czwartek 12 lutego przekazał, że T-Mobile będzie musiało wypłacić rekompensaty. Organizacja orzekła, że stosowana przez dostawcę internetu praktyka była niezgodna z prawem. W tego typu usługach obowiązuje bowiem zakaz nakładania na konsumentów kar umownych. Instytucja przekazała na X:
Prezes UOKiK wydał decyzję zobowiązującą wobec T-Mobile. Mechanizm utraty rabatu działał jak niedozwolona kara umowna. Konsumenci otrzymają rekompensatę.
Prezes #UOKiK wydał decyzję zobowiązującą wobec T-Mobile 📱
— UOKiK (@UOKiKgovPL) February 12, 2026
Mechanizm utraty rabatu działał jak niedozwolona kara umowna ❌
📢 Konsumenci otrzymają rekompensatę
Sprawdź 👀 https://t.co/k54himp44b pic.twitter.com/xQxMNdhRlC
Rabat 5 zł w T-Mobile
Operator nie stosował wobec swoich klientów bezpośredniej kary umownej. Mimo to, firma prowadziła praktykę, która do złudzenia przypominała właśnie ten niedozwolony ruch.
Spółka oferowała swoim klientom zniżkę w wysokości 5 zł m.in. za korzystanie z faktur elektronicznych czy terminowe płatności. W przypadku nawet niewielkiego spóźnienia z przelewem, w kolejnym miesiącu T-Mobile doliczał kwotę utraconego rabatu (5 zł) do następnego rachunku.
Rabat czy kara umowna?
Co ważne, ta „kara” obowiązywała nawet, kiedy zaległość dotyczyła innej opłaty, niż abonamentu, jeśli dotyczyła tej samej faktury. Chodzi więc na przykład o usługi premium. Jak przekazał UOKiK w swoim oficjalnym komunikacie:
Przykładowo, jeśli na jednym rachunku rozliczane były dwa numery telefonów, dostęp do internetu i dostęp do telewizji, a konsument zapłacił po terminie, wówczas na kolejnej fakturze do miesięcznej opłaty doliczana była wartość utraconego rabatu w wysokości 5 zł za każdą usługę i dla każdego numeru – w tym przypadku łącznie 20 zł.
Co to kara umowna?
Kara umowna to określona z góry kwota, którą dłużnik płaci wierzycielowi za niewykonanie zobowiązania. Zastępuje ona odszkodowanie na zasadach ogólnych. W relacjach biznesowych (B2B) firmy stosują ją powszechnie, ponieważ mobilizuje ona kontrahentów do terminowości.
Jednak Kodeks pracy surowo zabrania wpisywania kar umownych do umów o pracę. Dlaczego? Ponieważ prawo chroni pracownika jako słabszą stronę. Ryzyko prowadzenia biznesu ponosi wyłącznie pracodawca. Szef nie może przerzucać odpowiedzialności finansowej na podwładnego. Przedsiębiorca stosuje jedynie kary porządkowe, które ściśle wylicza ustawa. Każdy inny zapis o karach finansowych w umowie o pracę jest z mocy prawa nieważny.