Wybuchy w silniku. Samolot musiał pilnie lądować, Polak był na pokładzie

samolot fot. X/@CerfiaFR samolot fot. X/@CerfiaFR

Na pokładzie samolotu Air France, który lądował awaryjnie, był Polak. Pasażer podzielił się swoim doświadczeniem z TVN 24. Stwierdził, że podróżujący nie mają żadnych informacji i mogą spędzić na lotniskowych łóżkach polowych nawet kilka nocy.

Awaryjne lądowanie Air France

W sobotę 21 lutego doszło do awaryjnego lądowania samolotu linii Air France na trasie z Fort-de-France do Paryża. Wieczorem, tuż po starcie, pasażerowie i załoga usłyszeli wybuchy, dochodzące z prawego silnika. Chwilę później oczom podróżującym ukazał się warkocz iskier, ciągnący się za uszkodzonym motorem. Pilot zarządził lądowanie awaryjne i na szczęście nikomu nic się nie stało.

Polak znajdujący się na pokładzie opowiedział o tym, co działo się w samolocie. Podzielił się swoją relacją z portalem TVN 24. W internecie pojawiło się również nagranie maszyny, na którym widać rozbłyski.

Co z ewakuowanymi?

Informator powiedział, że krótko po starcie o 21:45 czasu lokalnego maszyna z powrotem była na ziemi. Pasażerowie ewakuowali się rękawem do terminalu, gdzie mogli odebrać bagaże. Potem nastąpił chaos.

Stanęliśmy wszyscy w kolejce do stanowisk Air France, ale po około półtorej godziny dowiedzieliśmy się, że miejsc w hotelach brak. Było ich około 100. Do nielicznych pojechali pasażerowie wyższych klas i rodziny z dziećmi, a reszta koczowała w sali odlotów.

– przekazał pasażer feralnego lotu linią Air Force. Podróżni nie otrzymali miejsca do spania w hotelu, a dopiero około godziny 1:00 w okolicach taśm bagażowych zorganizowano łóżka polowe. Uczestnicy przerwanego lotu otrzymali również posiłki przywiezione z samolotu.

Zobacz więcej: Nie żyje już 50 osób. Polska policja opublikowała wstrząsające dane

Polak: „Brak jakichkolwiek informacji”

Według pasażera lotu z Fort-de-France do Paryża przewoźnik oraz obsługa lotniska nie udzieliła im jakiejkolwiek informacji na temat dalszych kroków. Stwierdził, że nie mają żadnych wiadomości:

Powiedziano nam wczoraj, że nie wiadomo, kiedy będzie kolejny lot, czy jutro, czy pojutrze. Air France na razie się nie odzywa. Nie ma żadnych informacji mailowych ani komunikatów na lotnisku.

Warto pamiętać, że zorganizowanie zastępczego lotu nie rozwiązuje wszystkich problemów. Niektórzy, na przykład informator TVN 24, mieli w Paryżu zaplanowaną przesiadkę. W tym momencie przepadły ich bilety na kolejne połączenia lotnicze.

Zobacz więcej: Niebywałe, co się dzieje na Bałtyku. Takiej sytuacji nie było od 140 lat
 
Nadia Reguła

Nadia Reguła - Redaktor

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce biznesowej, społecznej oraz kulturalnej. Przygotowywała artykuły i materiały audiowizualne dla mediów takich jak: Goniec.pl, Kraków i Świat, Studenckie Radio Żak Politechniki Łódzkiej.

Jest absolwentką Programu Matury Międzynarodowej IBDP oraz publikuje swoją twórczość muzyczną pod pseudonimem NadiaRe.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze