Trudno uwierzyć, co Donald Trump nagle zaczął mówić o Polsce. Cały świat to słyszał
Donald Trump podczas spotkania z dziennikarzami w dość negatywny sposób wypowiadał się o Europie, twierdząc, że ta „jest nie do poznania”. Nagle wspomniał o Polsce i wyraźnie pochwalił nasz kraj.
Donald Trump narzekał na Europę
W piątek 20 lutego prezydent USA spotkał się z dziennikarzami, a podczas tej rozmowy dość negatywnie ocenił Europę. Jak wówczas wyjaśnił, bardzo by chciał, aby ta się wzmocniła, ponieważ obecnie jej nie poznaje. Jego słowa nawiązywały do unieważnienia przez Sąd Najwyższy większości ceł, które wprowadził.
Chcę, żeby Europa się wzmocniła. Europa stała się woke. Europa jest nie do poznania – mówił.
Czym jest rzeczone woke, o którym wspomniał lider Stanów Zjednoczonych podczas konferencji prasowej? Termin ten oznacza wzmocnienie świadomości dotyczącej niesprawiedliwości społecznej, tj. rasizm czy dyskryminacja.
Donald Trump nagle wspomniał o Polsce
Jednocześnie prezydent USA wspomniał, że jego uwagi nie są skierowane do wszystkich krajów, w tym do Polski. Jego zdaniem nasz kraj oraz kilka sąsiadujących z nami państw bądź znajdujących się niedaleko, „poszły w drugą stronę”.
Europa stała się woke, ale nie dotyczy to wszystkich krajów: Węgry, Polska, Czechy i Słowacja poszły w drugą stronę – tłumaczył.
Donald Trump o Europie. Padły mocne słowa
Polityk podczas konferencji prasowej, kontynuując temat Europy, twierdził, że ta powinna rosnąć w siłę, lecz jego zdaniem, obecnie robi się „miękka”. Prezydent USA w trakcie swojej wypowiedzi wspomniał również o ekologii i zauważył, że niektóre państwa są „przejęte przez ekologów”.
Europa musi być silna, a one staje się miękka i nie do poznania. Jedziesz do niektórych krajów. Nie chcę mówić konkretnie, ale myślę, że wszyscy wiedzą, o czym mówię. I są one nie do poznania. Stają się przejęte przez ekologów. Wiatraki niszczą ich pola, piękne łąki i oceany. Płacą fortunę – tłumaczył.
Następnie polityk powiedział, że „Europa musi zmądrzeć” i wyjaśnił, co negatywnie na nią wpływa. Jego zdaniem to polityka energetyczna oraz imigracyjna.