Tragedia na stadionie, nagle zapadła grobowa cisza. Mecz przerwany, nie żyje kibic
Mecz, który miał być standardową rozgrywką, zakończył się dramatem. Sportowe wydarzenie hiszpańskiej ekstraklasy, w którym zmierzyły się dwie grupy: Sporting Gijon i Leganes (La Liga2) nieoczekiwanie przerwano, gdy zasłabł jeden z kibiców. Rozpoczęto walkę o jego życie, lecz niestety nie udało się go uratować.
Nie żyje kibic. Dramat podczas meczu
Nic nie zapowiadało, że ten dzień skończy się tragicznie. Zaplanowany był mecz hiszpańskiej ekstraklasy, który przyciągnął na trybuny wielu kibiców, dopingujących swoim faworytom. Piłkarze ruszyli na murawę, lecz ich starcie trwało jedynie trzy minuty.
Wtedy doszło do nieoczekiwanej sytuacji. Obecny tam 82-latek zasłabł i niezbędna była interwencja medyczna. Niestety życia mężczyzny nie udało się uratować.
Mecz przerwany z powodu śmierci kibica
Podczas trzeciej minuty meczu arbiter Daniel Paencia przerwał spotkanie, a piłkarze początkowo czekali na murawie, jednocześnie nie wiedząc, co się wydarzyło. W końcu w 9. minucie sędzia poinformował kapitanów drużyn o tym, co się dzieje na trybunach.
Następnie zawodnicy obydwu drużyn zeszli z murawy i udali się do szatni – była wówczas godzina 16:30. Za to na telebimie wyświetlono komunikat, z którego wynikało, że mecz został zawieszony „z powodu nagłego przypadku medycznego na trybunach”. Tuż przed godziną 17 przekazano, że spotkanie to nie będzie kontynuowane, a kwadrans później przekazano tragiczne wieści, dotyczące śmierci kibica.
Jak informują media, powołując się na wypowiedzi świadków, pomocy ratowników potrzebowała także osoba, która przybyła na mecz wraz z 82-latkiem. Najprawdopodobniej przyczynił się do tego stres i lęk wywołany tą dramatyczną sytuacją.